Footbag – Arek Kaźmierak opowiada o Mistrzostwach Polski!

Przeglądając Facebooka natrafiłem na ciekawy filmik promujący Mistrzostwa Polski w … footbag! Nigdy nie zagłębiałem wiedzy na temat popularnej „zośki”, ale postanowiłem to nadrobić pisząc wywiad z jednym z organizatorów takiego wydarzenia. Jeżeli chciałbyś poznać co to freestyle footbag zapraszam Cię do przeczytania wywiadu z Arkiem!


Cześć, nazywam się Arek Kaźmierak, jestem animatorem kultury z Lublina, pasjonatem muzyki i sportu, zwłaszcza parkour – tej dyscyplinie poświęcam najwięcej uwagi od 2005 roku, ale czynnie wspieram środowiska miejskich sportów, pomagając w organizowaniu wydarzeń tematycznych oraz działając na rzecz promocji poszczególnych dyscyplin. Od 2012 roku pracuję w Centrum Kultury w Lublinie organizując m.in. projekt pod nazwą Centralny Plac Zabaw, który poprzez zaangażowanie różnych środowisk miejskich, tworzy atrakcyjną przestrzeń dla rozmaitych działań kulturalnych, artystycznych, animacyjnych, edukacyjnych i sportowych. Służyć one mają integracji oraz propagowaniu i rozwijaniu kreatywnego, produktywnego, aktywnego spędzania czasu, połączonego z edukacją kulturalną i artystyczną.

Pierwsze wprowadzające pytanie – co to właściwie ten footbag?

Footbag ma sporo wspólnego z Freestyle Football, główna odsłona tej dyscypliny to Freestyle Footbag i polega również na wykonywaniu trików i żonglowaniu przede wszystkim nogami, czyli łapaniu i wyrzucaniu specjalnie szytego woreczka/piłeczki. Zaistniała w Europie stosunkowo niedawno bo w 1995 roku. Jednak „Footbag” to również gra znana od pokoleń w Polsce pod nazwą „Zośka”, ta sama, która polegała na odbijaniu nogami w okręgu złożonym z kilku osób małym woreczkiem bądź kulką ołowiu z lotkami zrobionymi z włóczki. Obecnie „Zośka” wyewoluowała do różnych gatunków, czyli odsłon tej gry, jak np. wspomniany wcześniej Freestyle Footbag. Technika żonglerki jest wciąż udoskonalana, rozwijając zwykłe kopanie woreczka w pasjonującą dziedzinę sportu ulicznego, który jest przystępny dla niemal każdej osoby.

Jak zacząłeś interesować się tym sportem, bo nie należy on do zbyt popularnych w Polsce?

W Zośkę grywałem dwadzieścia lat temu na przerwach między lekcjami w szkole lub przy innej okazji. Nie wiadomo kto był pomysłodawcą. Nasi starsi koledzy grali w Zośkę, a kiedyś nasi rodzice. To była po prostu jedna z podwórkowych zabaw, obecnie trochę zapomniana w dorosłym życiu. Nikt nie myślał wtedy o tym, że Zośka będzie miała swoje stowarzyszenia i mistrzostwa. Jednak dwa lata temu dowiedziałem się o tym, że ta dyscyplina jest rozwijana i ma swoich przedstawicieli w Polsce. W związku z tym, że zajmuję się propagowaniem aktywnego stylu życia, m.in. organizując warsztaty z różnych dyscyplin ruchowych na Centralnym Placu Zabaw, pomyślałem, że świetnie byłoby przywrócić wielu lublinianom pamięć o Zośce. Tak się fortunnie złożyło, że skontaktowała się ze mną „Dziewczyna z Lublina” czyli Dorota Wojciechowicz, która spotyka się z Pawłem Rożkiem, utytułowanym zawodnikiem i propagatorem Footbag w Polsce.

Jak ten sport ma się na arenie międzynarodowej?

Nie jestem profesjonalnym graczem, bardziej amatorem samej dyscypliny, jednak wiem, że od 2001 roku organizowane są Mistrzostwa Polski w Footbag’u. W Polsce profesjonalnie zajmuje się tym kilkudziesięciu zawodników, nie jest to duża liczba, jednak zawodnicy z naszego kraju potrafią również zdobywać dość wysokie pozycje w Mistrzostwach Świata, jak np. Jakub Mościszewski (8. miejsce w footbag freestyle na Mistrzostwach Świata 2015).

Powiedz mi coś więcej o mistrzostwach – dlaczego je zorganizowaliście?

W 2016 roku zorganizowaliśmy po raz pierwszy Footbag Day na zakończenie Centralnego Placu Zabaw. Zarówno zawodnicy, jak i pozostali uczestnicy tego wydarzenia bardzo miło wspominają tamten dzień. Przyszło dużo ludzi, atmosfera była pozytywna. Dla niektórych, była to pierwsza wizyta w Lublinie. Padła propozycja od samych zawodników i działaczy Polskiego Stowarzyszenia Footbag’u żeby wspólnie zorganizować kolejne, czyli XVII Mistrzostwa Polski w Footbag’u w Lublinie. Zgodziłem się. Myślę, że takie inicjatywy trzeba wspierać. Każda aktywność sportowa, poprawiająca kondycję fizyczną a co za tym idzie psychiczną człowieka jest warta propagowania. Footbag rozwija zręczność i koordynację wzrokowo-ruchową oraz tworzy pozytywną współpracę uczestników w czasie gry. Natomiast obserwowanie zawodników wykonujących płynnie triki piłeczką jest po prostu przyjemne. To naprawdę nie lada wyczyn, poparty wieloma godzinami treningów, ale i po prostu efektywnej zabawy. A my na Centralnym Placu Zabaw chcemy właśnie „zarażać” właśnie takimi zabawami, które odciągają choć na chwilę dzieci od monitorów, czy innych bezproduktywnych zajęć (oczywiście przed monitorem można również produktywnie spędzić czas, ale dzieci raczej rzadko z tego korzystają). Gra w „Zośkę” nie wymaga zakupu drogiego sprzętu, pozwala na budowanie relacji z innymi. Podczas mistrzostw, w których udział weźmie ok. 30 zawodników, będzie można najlepiej uchwycić ten sport z różnej perspektywy, i być może zachęci to zwłaszcza młode osoby do wzbogacenia swojego wolnego czasu o taką aktywność, która poprawi ich sprawność fizyczną a przy okazji humor 🙂

Co jest najtrudniejsze w organizowaniu takiej imprezy?

Jedną z najtrudniejszych rzeczy jest skoordynowanie wielu działań, organizacji zawodników, promocji, identyfikacji wizualnej, zaplecza technicznego, uzyskiwania pozwoleń, komunikacji, podczas gdy organizatorzy mieszkają w różnych miastach. Na szczęście są telefony i internet, które to ułatwiają. Oczywiście, żeby Mistrzostwa były atrakcyjne i przyciągnęły dużą liczbę zawodników muszą być również nagrody, a co za tym idzie sponsorzy. Pozyskiwanie sponsorów przysparza trochę problemów, zwłaszcza przy stosunkowo mało popularnej dyscyplinie. Trzeba tutaj poświęcić trochę czasu, i uzbroić się w cierpliwość, ale przy uporze i konsekwencji w działaniach można odnieść sukces i na tym polu. Stresorem przy organizowaniu imprez plenerowych jest świadomość tego, że pogoda dyktuje warunki, a ta jak wiadomo, nie jest do przewidzenia z dużym wyprzedzeniem czasu. Dlatego warto zabezpieczyć się alternatywnym planem na złą pogodę. Tak czy inaczej, przede wszystkim w organizacji ważni są ludzie z pasją. To dzięki nim, możliwe jest dotarcie do celu pomimo przeszkód, które pojawiają się po drodze.

Jak zachęciłbyś do przybycia na mistrzostwa?

To najlepsza okazja, żeby zapoznać się z „Zośką” w Lublinie 🙂 W ostatni weekend wakacji, zwłaszcza przy tak dobrze zapowiadającej się pogodzie należy spędzać czas na zewnątrz. Najlepiej aktywnie, w atrakcyjnym otoczeniu i w pozytywnej atmosferze, czyli tak jak będzie m.in. na Centralnym Placu Zabaw podczas XVII Mistrzostwa Polski w Footbag’u!


Dziękuję Arkowi za odpowiedzi na pytania, a Tobie za przeczytanie tego!

Czym różni się freestyler od normalnego człowieka?

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Dodaj komentarz