,,Nikt nie zmuszał mnie do treningu…”

Freestyle football swoją historią sięga już kilkanaście lat pomimo tego, że to nadal młoda dyscyplina sportu, która z roku na rok przyciąga do siebie coraz to więcej młodych graczy, którzy chcą spróbować swoich sił we freestyle’u. Niektórzy zostają w nim na dłużej, niektórzy zaś nie mają zbyt wiele cierpliwości i odpuszczają dlatego, że myślą, że nauczą się efektownych kombinacji w krótkim czasie. Przykro mi – nie wystarczy tutaj 2 tygodnie treningów, aby zrobić oszałamiające combo, którym podbijesz serca kumpli na boisku. A zatem co potrzeba? Przede wszystkim – trzeba uzbroić się w cierpliwość bez której nie przejdziemy na wyższy poziom. Jednym ze skojarzeń, jakie przychodzą mi do głowy po wypowiedzeniu słowa ,,cierpliwość” jest Skóra – Paweł Skóra, z którym wywiad znajdziecie poniżej!

Paweł jest żywą legendą w tym sporcie – jest związany z nim od 2004 roku, czyli od ponad 13 lat (był to mniej więcej ten czas, kiedy Cristiano Ronaldo przeszedł do Manchesteru United)! W swojej karierze osiągnął bardzo dużo m.in.: mistrzostwo świata w kategorii sick 3 (czyli wykonanie trzech najtrudniejszych tricków) w 2011 roku, 1 miejsce w kat. routine (pokaz pod muzykę) w 2010 roku oraz mistrzostwo Polski również w 2010! Jest on dla nas -freestylerów – wielką inspiracją i autorytetem – pokazał, że wszystko jest możliwe, ale tylko wtedy, gdy włożymy w to odpowiednio dużo czasu oraz poświęcimy temu odpowiednio dużo uwagi.

Nie przedłużając, zapraszam Cię do świata … Mistrza Świata!



Czy będąc dzieckiem od zawsze ciągnęło Cię do piłki? Jak zaczęła się Twoja kariera z freestyle footballem?

Gdy zacząłem stawiać pierwsze kroki, moja mama chciała, abym jak najwięcej czasu spędzał na świeżym powietrzu. Czasami ciężko było mnie przekonać do wyjścia na dwór. Wówczas mama podtykała mi piłkę, która sprawiała, że moje nastawienie diametralnie się zmieniło. Od zawsze lubiłem biegać za futbolówką. Gdy podrosłem dalej grałem z kolegami po szkole. Przygoda z football freestylem zaczęła się po obejrzeniu filmu, na którym chłopak wykonywał sztuczki z piłką do nogi. Bardzo mi się to spodobało. Nie mogłem wyjść z podziwu, że można tak panować nad piłką. Powiedziałem sobie, że też chce robić takie czary mary z piłką i w taki oto sposób zacząłem ćwiczyć ff.

Jak wygląda Twój typowy dzień gdy trenujesz? A jak wygląda spędzanie przez Ciebie wolnego czasu?

Pracuje jaki trener piłki nożnej. Rano sam trenuje, a popołudniami prowadzę zajęcia. W wolnych dniach odpoczywam, spotykając się ze znajomymi na jakieś dobre jedzenie. Jak trafi się więcej wolnego to wyjeżdżam za granice do kraju, w którym wcześniej nie byłem. Mam takie marzenie, aby za życia odwiedzić jak najwięcej państw.

Kilkanaście dni temu miejsce miała premiera Twojej nowej książki! Gratulacje! Dlaczego postanowiłeś ją napisać? Co cię do tego zainspirowało, było trudno?

Dziękuję! Kiedyś przeszło mi przez myśl, ze super byłoby napisać książkę o football freestyle’u. Na tych myślach się skończyło. W tym roku dostałem propozycje od wydawnictwa. Wówczas pomysł książki wrócił i doszło do jego realizacji. Książka, którą wydałem jest poradnikiem sztuczek piłkarskich, który jest przeplatany z moją historią. Starałem się położyć nacisk na to, aby była to książka o normalnym freestyle’u a nie piłkarskim. Poza poradami z książki można dowiedzieć się nieco o historii freestyle footballu w Polsce i zagranicą, jakiego sprzętu używać do treningu czy poznać sylwetki najlepszych graczy w Polsce.

Jak Twoim zdaniem rozwinie się dalej freestyle? Jaka jest przyszłość freestyle footballu?

Myślę, że ff rozwija się w naszym kraju i tak będzie dalej. Coraz więcej osób zaczyna trenować. Wierze, że nie będzie to chwilowa zajawka, a coś dłuższego co zaprocentuje i wychowa następców starej gwardii (pokolenie zawodników urodzonych w 1990 roku – Szymo, Michryc itd.)

Jak myślisz, jakie są granice do osiągnięcia w tym sporcie?  

Myślę, że zawodnicy cały czas będą pokonywać granice i wymyślać nowe triki bądź kombinacje. Lata pokazują, że wszystko zależy od nich i każdy dokłada swoja cegiełkę. Kiedyś nikt nie uwierzyłby, że ktoś zrobi PATWa bądź Jordan stalla. Idąc tym stwierdzeniem wiem, że gracze będą dalej rozwijać ff. Jak to powiedział mój kolega Mieszko: “Granice są w nas!”.

Jakie zmiany we free uważasz za negatywne a jakie za pozytywne? Czy we freestylu były jakieś szczególne momenty, które uważasz za przełomy w tym sporcie?

Jeżeli chodzi o pozytywne strony to myślę, że zwiększająca się liczba graczy uprawiająca ff. Wpływa to na promocje tego sportu. Negatywna strona to cały czas mała liczba turniejów w Polsce oraz brak nagród z prawdziwego zdarzenia. Przełomowych momentów było dużo. Jeżeli chodzi np. o przełomy w związku ze stylem air to na pewno wymyślenie takich trików jak TATW czy PATW.

Co uważasz za swój największy sukces?

Ciężko wybrać mi jedną rzecz, dlatego napisze kilka:

-zrobienie trików/kombinacji: SATW, skora nt, AEATW

-wydanie serii filmów: Air combos ze szczególnym uwzględnieniem trzeciej części

-wygrana na MS w 2011 w konkurencji sick three

-napisanie książki

paweł skóra freestyle football piłka nożna

Jak myślisz, jak daleko zaszedł byś teraz na Mistrzostwach Świata?

Czas nie stoi w miejscu. Jestem coraz starszy, a na świecie pojawiają się coraz to nowi zawodnicy mający zajawkę i głód sukcesu. Myślę, że top 32 albo top 16.

Gdybyś nie był sportowcem, to kim?

Z wykształcenia jestem informatykiem, a moje życie toczy się wokół piłki. Jak mówi powiedzenie: życie samo pisze scenariusz. Z tego względu ciężko jest mi odpowiedzieć na to pytanie. Może byłbym informatykiem.

Kto jest według Ciebie obecnie najlepszym freestylerem na świecie?

Jeżeli chodzi o allround to Szymo. Zawsze byłem i jestem pod wrażeniem tego jak wiele trików i kombinacji w każdym ze styli jest on w stanie zrobić.

Jakie rady dałbyś początkującym freestylerom? Masz jakiś cytat albo swoją myśl, która pomagała Ci w treningach na początku?

Gdy zaczynałem swoja przygodę z ff nikt nie zmuszał mnie do tego. Miałem ogromne chęci do treningu. Wychodziłem grać bo tego chciałem. Trenowałem bardzo zawzięcie. Nie chciałem odpuszczać jak mi coś nie wychodziło. Próbowałem tak długo, aż mi się coś udało. Gdy już się coś udało to przychodziła radość, satysfakcja że ciężka praca się opłaciła. To, że coś wyszło, motywowało mnie do dalszych cięższych treningów. Oczywiście były czasem dni, kiedy nie miałem ochoty na trening. Wówczas oglądałem filmy innych graczy, głownie airowców z Palle na czele. Te filmy dawały mi kopa i motywowały do wyjścia na trening. Czasami tez mówiłem sobie w myślach, ze trening sam się nie zrobi i jeżeli chce być coraz lepszy to muszę wyjść i trenować. Co do rad to powiem Wam, żebyście się nie zrażali jak Wam coś nie wychodzi. Trenujcie, trenujcie i jeszcze raz trenujcie a wtedy przyjdzie dzień, w którym uda Wam się zrobić to, co chcieliście. Radość z osiągnięcia wyznaczonego celu będzie ogromna i to własnie dla niej warto zawzięcie trenować.

Jego książkę możesz znaleźć TUTAJ!

Strona Pawła tutaj!


Łukasz Chwieduk – ,,Ten sport jest dla wszystkich i czerpmy z niego przyjemność”

Wywiad z JRK – Najważniejsza jest zajawka, która później staje się stylem życia!

Neckstall i podrzuty (Trzymanie piłki na karku) #4 – JustFreestyle

Wywiad z Maćkiem Leją – „…musisz być w tym wytrwały i nie zrażać się porażkami”

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Dodaj komentarz