bengau, turnieje
,,Większość rzeczy zaczyna się od jednej decyzji” – kiedyś zobaczyłem ten cytat i bardzo utkwił mi w pamięci. Tą jedną decyzją może być przełamanie się w jakiejś sprawie, zaczęcie pierwszej serii pompek albo spotkanie z kimś lub wyjazd na jakieś wydarzenie, które zapadnie nam głęboko w głowie. Gleb Karpov – rosyjski freestyler, który za sobą ma już ogrom doświadczeń związanych właśnie z freestyle football postanowił podzielić się z innymi swoimi myślami na temat wydarzeń sportowych – a ja postanowiłem to przetłumaczyć i podzielić się z Wami!


Najważniejszą częścią każdej kultury są spotkania. Myśląc o freestyle’u mam na myśli zawody i meetingi. Niektórzy twierdzą, że obecnie trudno jest przyciągnąć ludzi na jakieś wydarzenie, tylko dlatego, że freestyle football bardzo się zmienił, tak samo jak freestylerzy. Cóż, nie mogę nie wspomnieć o negatywnych zmianach w naszej kulturze, które spowodowane są naturalnym rozwojem. Im freestyle staje się popularniejszy, tym mniej wartości z każdego kontaktu (spotkanie, rozmowa lub nawet wiadomości na FB). Jednak źródło problemu według mnie jest nieco inne. Kiedy zacząłem trenować freestyle pamiętam, że wszystko związane z free posiadało jakąś sekretną moc. Turnieje były zrealizowane, organizowano spotkania. Wszystko wydawało się być ustawione samodzielnie. Życie w kulturze freestyle football było łatwe i piękne.

Potem coś się rozbiło.


Ktoś, kto został za kulisami, po prostu przestał. Kim była ta osoba lub grupa ludzi? Źle o tym wspominamy.
2-3 turnieje rocznie. Brak spotkań. Podzielona społeczność. To jest to, co mamy tutaj w Rosji. To właśnie mamy w 90% społeczności na całym świecie. Ponieważ  „Red Bull robi tam kwalifikacje”, „nie ma Lucaso w moim kraju” lub co jeszcze powoduje nasze własne wady. Problemem są ludzie. Ci, którzy byli dziećmi, stawali się starsi, ale nigdy nie zdecydowali się sprostać odpowiedzialności za przyszłość football freestyle’u. Ludzie, którzy wciąż czekają, aż ktoś zrobi kolejne mistrzostwa lub spotkanie.

Moim przesłaniem jest to, że wszystko, czego potrzebujemy, to pasja do sportu i chęć zdobywania nowych doświadczeń, które razem przyczyniają się do rozwoju kultury freestyle football. Chcesz zobaczyć wydarzenie w swoim mieście? Pracuj swoim tyłkiem/mózgiem i przynieś go tam. Chcesz zobaczyć nowe koncepcje zawodów? Nie czekaj, aż Lucaso to zrobi, zrób to sam!

Mamy mało ludzi obeznanych w organizacji turniejów. Za tym stoi tylko długa droga prób i błędów. Mnóstwo błędów, które dały nam doświadczenie, aby wszystko było jeszcze lepsze następnym razem. To kolejna przygoda we free. Freestyle nie rośnie samoczynnie. Za każdą sceną kryje się ciężka praca. Praca ludzi, którzy nie tylko pracują dla własnych celów, ale także dla rozwoju kultury, która dała nam najlepsze emocje w naszym życiu. Możesz zrobić to samo, prawda?

Źródło: Facebook.com


Czym różni się freestyler od normalnego człowieka?

Jak zachęciłbym samego siebie na uczestnictwo w zawodach?

Podróże kształcą – rób tak, aby mieć jak najlepsze wspomnienia…

 

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Dodaj komentarz