Wywiad z Pawłem Kotem – „Miałem wiele wątpliwości…”

wywiad

100 wpis.

Jak to szybko minęło.

Nigdy przez głowę nie przeszła mi myśl, że dojdę do takiego pułapu. Nadal w to nie wierze. Nad każdym wpisem spędzam średnio powyżej godziny – łatwo więc policzyć, że poświęciłem ponad 100 godzin na napisanie tych wszystkich artykułów. Trzeba dodać do tego też czas spędzony na pisaniu postów na FB, ulepszania strony i wiele wiele innych zajęć, które wykonywałem aby MakeFreestyle stawało się coraz lepsze i lepsze.

Z tej okazji pragnę Wam podziękować za (nawet powierzchowne) czytanie wpisów! Każde jedno wyświetlenie motywuje mnie do napisania kolejnego artykułu. Dziś przygotowałem dla Was wywiad… ze mną! Pytania zadali moi czytelnicy z grupy Facebookowej – dziękuję Wam!

Dobra, nie przedłużając – miłego czytania!


Szymon Knap

Czy zmieniło się coś w twoim życiu odkąd zacząłeś trenować freestyle football?

Dzięki Szymon za pytanie! Tak, bardzo dużo zmieniło się w moim życiu. Pierwsze co, to na pewno zyskanie nowych umiejętności, które kiedyś wydawały mi się zupełnie niemożliwe do opanowania. Jeżeli umiejętności to też samozaparcie, bo bez tego nie był bym w tym miejscu gdzie teraz jestem. Wiecie jak to czasem jest – nie chce się wychodzić na trening bo dużo zadań domowych, bo wypad ze znajomymi, bo robienie czegoś innego – zawsze się znajdzie jakaś wymówka. Powiedziałem sobie, że codziennie będę trenował, bez wymówek i innych takich. Systematyczność to krok do sukcesu i tego się trzymam!

Trzeba też wspomnieć o gronie wspaniałych osób, które poznałem dzięki temu sportowi. Dzielenie się pasją z kimś innym jest niesamowitym plusem uprawiania sportu, nawet tak indywidualnego jak freestyle football.

make-freestyle


Michał Dziobek

Jaki jest twój ulubiony styl?

Moim ulubionym stylem jest air dlatego, że od niego zaczynałem i najlepiej mi się go gra. Kocham grać tricki w in szczególnie MATWy! Uppera i SD też czasem gram, lecz nie często z przyczyn zdrowotnych, ale podstawy umiem 🙂


Bartek Lachowiecki

Skąd pomysł na stronę?

Gdy wiedziałem, że freestyle football to coś, co chcę trenować „na serio”, czyli po kilku tygodniach od zrobienia pierwszego ATWa, przeszukałem pół internetu aby znaleźć coś więcej na temat tego sportu – znalazłem FutbolWeb, który nie był zbyt aktywny. Dalej był Krzychu Golonka, od którego nauczyłem się ATWa i crossa, a na końcu FreestyleBros od których dowiedziałem się reszty, czyli prawie wszystkiego o free. Jednak większość informacji były to filmy, a nic co można przeczytać.

Pomysł na stronę przyszedł dość szybko dlatego, że od zawsze interesowałem się pisaniem i ogólnie informatyką – chciałem coś stworzyć, od samego początku rozwinąć, po swojemu, być tym pierwszym. Chociaż moja wiedza o freestyle football była minimalna (dosłownie!), postanowiłem jednak spróbować – była to jedna z lepszych decyzji jakie podjąłem w ubiegłym roku. Miałem wiele wątpliwości, że strona się nie przyjmie, że ludzie będą mnie hejtowali, że to jednak nie dla mnie, ale powiedziałem sobie – warto spróbować.

Na samym początku blog nosił nazwę „Be Freestyler”. Cieszyłem się z każdego pojedynczego wejścia (z resztą, teraz też się cieszę!) i statystyki na dzień wynosiły około 10 wyświetleń czasami więcej, czasami mniej. Wtedy nie wiedziałem, że regularność jest najważniejsza i wpisy dodawałem rzadko przez co liczba czytelników nie była taka, jaką sobie na początku wyobrażałem. Po wpisywaniu nazwy strony w Google pierwszym wynikiem była grupa BeFreestyle. Postanowiłem, że zmienię nazwę, aby nie kojarzyła się z niczym i była jedyna w swoim rodzaju.

Zacząłem myśleć i wymyśliłem – Makefreestyle.

I tak oto powstała ta strona.


Alan Dyjak

Czym zajmował byś się gdyby nie freestyle football?

Rok temu, gdy jeszcze nie wiedziałem co to freestyle football moim głównym zajęciem była produkcja muzyki. Z resztą, dalej jest to moja pasja i wiążę z tym (miejmy nadzieję) swoją przyszłość. Co do sportu myślę, że grałbym dalej w piłkę nożną, lecz nie dawałoby mi to 100% spełnienia jak teraz daje mi to  free. Grałbym też w siatkówkę, w którą również lubię pograć w wolnym czasie z kolegami. Aaa i zapomniałbym… przyjemność sprawia mi również bieganie i myślę, że właśnie to byłoby to, co chciałbym dalej rozwijać i trenować.


Kamil Skwaryło
Co chciałbyś osiągnąć we freestyle’u?

Nie chodzi mi o żadne pierwsze miejsca na zawodach chociaż takie wyróżnienie mam jakoś na końcu głowy, ale wiem, że nie osiągnę tego bez odpowiednich treningów. Przede wszystkim chcę pokazać sobie, że to czemu teraz przypisuje „niemożliwe” będzie w przyszłości jako „możliwe”. Chcę zobaczyć ile można osiągnąć dzięki systematycznym i często ciężkim treningom i pokazać innym, że wszystko jest do zrobienia nawet APATW combo 😀 Niektórzy ludzie narzekają na siebie, że nic nie osiągną, że nic się nie udaje – dlaczego narzekają? Bo nie próbują wystarczająco długo. Kiedyś ktoś powiedział, że

„wielu ludzi, którym nie udało się w życiu nie zdaje sobie sprawy z tego, jak blisko sukcesu byli, kiedy się poddali”

Często przypominam sobie tą myśl i cisnę dalej, bo wiem, że mogę to zrobić. Na samym początku treningu wyznaczam sobie, co chcę zrobić, jakie combo i robię to, nawet jakbym musiał grać 4 godziny.


Dominik Gaca

Kto jest dla ciebie inspiracją, jakiego zawodnika grę lubisz najbardziej oraz kto ze względu podejścia jest dla ciebie wzorem?

Tą osobą jest Łukasz Chwieduk który imponuje mi swoją naturalnością i przede wszystkim kreatywnością i stylem, z jakim wykonuje każdy pojedynczy trick. Uwielbiam oglądać jego występy, szczególnie wtedy, gdy gra uppera! Inspiracją będzie też Erlend Fagerli, który mimo młodego wieku ciągle osiąga niesamowite sukcesy i ogromnie rozwija się w tym sporcie.

super ball

 

 


Mateusz Ziółkowski 

Czy zdążyła Ci się chwila zawahania gdy np. Coś Ci nie wychodziło i zastanawiałeś się nad skończeniem z freestyle football?

Nigdy nie miałem takich myśli, żeby z tym skończyć, bo każdy trening, każde combo sprawia mi ogromną radość, ale mam czasem tak, że po wielu nieudanych próbach chciałbym wrócić do domu i odpocząć. Wiem jednak, że nic mi to nie da dlatego, że leżąc nic nie osiągnę. Ostatnio przez przypadek spróbowałem zrobić ATATWa – nie wyszedł, ale było bardzo blisko. Więc zacząłem go ćwiczyć przez cały trening i w końcu po pobiciu rekordu kapek wreszcie go podbiłem! Miałem już tak nie raz i wiem, że każda próba, nawet jak ma być ich 100 przybliża mnie do celu.

Zawahania miałem też wtedy, gdy zmieniłem szkołę i zacząłem mieszkać w internacie. Bałem się, co ludzie pomyślą, ale w ostateczności często było tak, że ktoś towarzyszył mi w treningu z czego się ogromnie cieszyłem. Teraz już nie myślę o tym co mówią – myślę o tym co mam podbić na treningu 🙂


Dzięki za przeczytanie 1045 słów! Myślę, że w tym roku będzie więcej ciekawszych wpisów! Miłego roku szkolnego 😀

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Dodaj komentarz