MakeFreestyle ⚽

Sztuczki z piłką dla każdego!

Informacje Moje przemyślenia

Błaszki Freestyle Cup – Dlaczego turniej był NIESAMOWITY? + wypowiedzi uczestników!

Kilkanaście tygodni czekałem na ten dzień, a właściwie weekend. Pamiętam jak bodajże na początku listopada nie mogłem doczekać się końca miesiąca i odliczałem dni do jednego z największych eventów w Polsce w świecie freestyle footballu. Mowa oczywiście o turnieju w Błaszkach – BFC! 2 miesiące przed zawodami nie byłem pewien co do uczestnictwa w nich, ale teraz wiem, że było warto i nie żałuję, że się tam znalazłem.

Jak wspominam Błaszki Freestyle Cup?

Pierwsze co sobie przypomnę to cudowny klimat od pierwszego wejścia na salę – muzyka, światła i oczywiście freestylerzy. Po lewo ktoś grał uppera, po prawo zaś SD, a przede mną lowera – duża różnorodność styli, umiejętności. Jednak jedno nie widoczne z zewnątrz było zawsze takie same – ZAJAWKA! U każdego – czy młodszego, czy starszego i doświadczonego – było widać olbrzymią pasję drzemiącą w głębi serca. Nie widać tego na pierwszy rzut oka, ale to czuć! Podam Ci przykład: w większości przypadków wchodząc do szkoły nie czujesz mega ambicji w otoczeniu, tylko znudzenie i brak chęci do czegokolwiek, jednak wchodząc na siłownie, gdzie ludzie ćwiczą tylko i wyłącznie dla siebie, czuć swego rodzaju niepowtarzalny klimat – od razu mówię, że nie chodzi mi o pot lub inne tego typu wydzieliny, ale o tą zajawkę, tą chęć zrobienia czegoś ze sobą. To samo czułem na hali w Błaszkach!

Startowałem w konkurencji U-18 – nie spodziewałem się, że wyjdę z eliminacji, ale udało się! Najśmieszniejsze było to, że nie przyszedłem na battle TOP 32 dlatego, że poszliśmy z ekipą JF do pokoju aby nagrać materiały 😀


– Ej, Kocie, bo Twoja battla się już zaczęła! – mówi mi Osiek wpadając do pokoju.

Ja nie wiedząc co się dzieje oddałem telefon bratu, chwyciłem piłkę i biegiem! Jednak było już za późno i nie zdążyłem wejść.

Jednak cieszy mnie to, że sędziowie w pewnym sensie docenili mnie i przeszedłem do TOP 32 – pierwszy raz w życiu!


Jak wspominają to freestylerzy?

Nie tylko ja byłem na tym turnieju dlatego też postanowiłem spytać się freestylerów co sądzą o tej edycji BFC – oto ich wypowiedzi!


Adrian Franc (1 miejsce w kategorii Routine):

Po raz pierwszy byłem na zawodach w Błaszkach i nie miałem porównania do poprzednich edycji, ale potwierdziło się to o czym słyszałem od niejednej osoby – klimat i atmosfera, która sprzyjała całemu wydarzeniu! Pod kątem organizacyjnym byłem równie mile zaskoczony, cała oprawa jaka towarzyszyła finałom w Centrum Kultury stała na wysokim poziomie. Justek odwalił kawał dobrej roboty, dlatego już teraz rezerwuję sobie termin na edycję 2018 i Wam też radzę to zrobić!


Staniu (2 miejsce w głównej konkurencji):

Ja myślę, że bardzo fajnie, że takie turnieje się odbywają, mam na myśli to, że poza MP i LFN dalej jest gdzie jeździć. Jeżeli chodzi o aspekt sportowy to bardzo wysoki poziom, ta edycja była zdecydowanie najsilniej obstawioną. Dużo emocji i fajnego klimatu. Chyba nie było jednej konkretnej battli, która była by łatwa. W tym roku po przejściu do TOP 16 nie było już lekko nikomu.


Wojciech Gałązka (sędzia):

Z niecierpliwością czekałem na BFC. Możliwość spotkania się po raz kolejny z zaprzyjaźnionymi freestylerami zawsze wywołuje pozytywne emocje. A pamiętaj – w życiu najważniejsze są emocje! Była to już 5 edycja turnieju w Błaszek. Doskonale pamiętam pierwszą edycję i zawodników, którzy wtedy stawiali swoje pierwsze kroki w zawodowym freestylu, a teraz z impetem wchodzą do top 16. Dla mnie osobiście każdy turniej ma swój niepowtarzalny klimat.

Dla mnie osobiście nie istnieje stwierdzenie sędzia główny, ponieważ każdy z nas sędziów miał tak samo ważny głos, ale przechodząc do meritum. W tym roku najbardziej byłem ciekaw poczynań młodszego pokolenia, ponieważ ilość zapisanych zawodników przerosła moje wyobrażenia. W kategorii U-18 mogliśmy oglądać naprawdę dobrze progresującą młodzież. Jednak wraz z Dawidem oraz Maelem jednogłośnie stwierdziliśmy, że młodzież powinna bardziej skupić się na treningu, aby zwiększyć swój repertuar tricków, ponieważ mogliśmy oglądać w ich wykonaniu powtarzalność tricków wykonywanych w setach. Niemniej młodzież pokazała atrakcyjne widowisko. Odnośnie konkurencji Challenge czuje pewien niedosyt, obstawiałem, że zawodnicy dojdą ciut wyżej, ale i tak należą się dla nich brawa, ponieważ był to Challenge wzorowany na tegorocznym z Super Balla.

W kategorii Rutyna mogliśmy oglądać naprawdę zróżnicowane pokazy. Począwszy od solidnego show Dawida Pajora, kontrowersyjnego Dawida Krzyżowskiego, któremu moim zdaniem brakowało puenty na koniec występu, dobrego pomysłu na rutynę Michała Nowickiego, któremu zabrakło niewiele do wygranej, a skończywszy na niesamowitym flow Adriana Franca triumfatora tej konkurencji.

W królewskiej kategorii tj. Battle Open nie brakło emocji. Już na etapie 1/8 mogliśmy zobaczyć rewanż Kali z Krzyżem za Battle na Freestivalu 2014. Późniejsze etapy to już wisienka na torcie! Jako sędzia miałem kilka trudnych decyzji, ale uważam, że mimo wszystko nie popełniłem błędu i swoje werdykty mogę w pełni uzasadnić.

Wielkie podziękowania należy jednak skierować w stronę organizatora. Justek organizując 5 edycję przeszedł do historii tego sportu. Wiem ile trudu i serca trzeba włożyć w organizację turnieju i dlatego należy mu się wielki szacunek i podziękowania. BTW. Jeszcze dwie edycje z rzędu i przebije mój Freestival 🙂


Piotrek Kielar (zwycięzca U-18):

Z pewnością to był turniej, którego nigdy nie zapomnę. Organizacja zawodów była świetna podobnie jak ich klimat. Przed turniejem postawiłem sobie cel przejścia eliminacji i zrobienia jak najmniejszej ilości dropów. Do teraz nie wierze, że udało mi się dojść do finałów, ponieważ poziom zawodników był naprawdę wysoki. Mam nadzieje, że w przyszłym roku pójdzie mi równie dobrze. Najbardziej zapadła mi w pamięci battla finałowa z Kamilem, w której oboje zaprezentowaliśmy swoje najtrudniejsze triki. Pojedynek był bardzo wyrównany, więc ciężko było określić kto zagrał lepiej. Cieszę się również, że udało mi się zrobić kilka naprawdę trudnych dla mnie przejść i połączeń.


Antek Wolski (debiutant):

Na BFC było nieziemsko! Był to mój debiut, o którym tak marzyłem. Jestem dość zadowolony z siebie, bo na debiucie miałem 4/5 dropów i grało mi się naprawdę dobrze – nie było tak ,,strasznie” jak się spodziewałem. Co do zawodów, to wreszcie zasmakowałem tego sławnego klimatu, tyle ludzi w jednym miejscu: tego nie da się opisać słowami. Dobra organizacja, 120 uczestników i w top 16 ogromne emocje. Gratulacje dla Justka, któremu udało się to zorganizować. W skrócie: każdy kto nie był na zawodach niech jedzie jak najprędzej, nie pożałuje. Sam turniej był świetny – wreszcie poznałem mnóstwo osób z taką samą pasją co ja!


Kamil Skwaryło (2 miejsce U-18):

Turniej pod każdym względem był wspaniały, pojechałem na te zawody z bólem pleców, a celem moim było by dojść do top 32…To co się wydarzyło podczas tej battli grupowej z Olkiem Ochmańskim i Jakubem Wawrzaczem … Brak słów by to opisać… 4 osoby, każdy po 3 wejścia i każdy dał z siebie 200%. Tym bardziej byłem niesamowicie szczęśliwy w niedziele podczas powrotu do domu, gdy do mnie już tak na prawdę dotarło, że wracam z 2 miejscem. Co do poziomu na tym turnieju to coś niesamowitego, niby U-18, a już tacy mocni zawodnicy, którzy zdecydowanie są przyszłością polskiego freestyle’u! Na ogromne brawa zdecydowanie zasłużył organizator Krzysztof Justyński za przygotowanie turnieju i by się wszystko w jak najlepszym porządku odbyło.

Zdjęcia – Lotar


Dziękuję Ci za przeczytanie tego wpisu i freestylerom, którzy wypowiedzieli się w tym wpisie!


Minęło już 2 tygodnie od Mistrzostw Polski freestyle football w Olkuszu a niektórzy nadal je wspominają – najczęściej wspominamy o głównej konkurencji, lecz jednak w tym przypadku muszę powiedzieć o czymś innym, a właściwie o kimś. Jedną z osób, która może wspominać je przez długi czas jest Olek Ochmański, który zajął 2 miejsce w kategorii U-18 właśnie na tym turnieju. Pomysł na wywiad podsunął mi Kamil Skwaryło dlatego też postanowiłem zebrać kilka ciekawych pytań i zadać je Olkowi! Zapraszam Cię do przeczytania – myślę, że rozmowa z kimś z młodego pokolenia freestylerów zainspiruje Cię do dalszego rozwoju i gry!

https://makefreestyle.pl/pl/olek-ochmanski-wywiad-olkusz-freestyle-football/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *