,,To my uczymy się od nich…” | Wywiad z twórcami ,,Freestyle dla niepełnosprawnych”

Niepełnosprawność z niczego nie wyklucza – Freestyle dla Niepełnosprawnych

Gdyby ludzie na świecie wyglądali tak samo, zachowywali się tak samo i interesowali by się tym samym, świat byłby szary i ponury.

Czyż nie?

Porusz teraz ręką.

Już?

A teraz rusz nogą.

Nie zdajemy sobie na co dzień sprawy z tego, że dostaliśmy tak WIELKI dar.

Zdrowie.

Jeden dostał go trochę więcej, jeden trochę mniej. Jeden cieszy się z tego co ma, a drugi nawet z tego nie jest zadowolony. Ci zdrowsi zapewne nigdy nie dowiedzą się, jak to jest być chorym lub niepełnosprawnym. Oczywiście nikomu tego nie życzę, broń Boże.

Jednak, ej, nie możemy wykluczać troszkę innych od nas. Nikt z nas nie chciałby być na miejscu osoby na wózku. NIKT. A jednak czasem po prostu z dziwnym wzrokiem patrzymy się na osobę dziwnie idącą, albo jadącą na wózku.

Cieszę się, że są tacy ludzie, którzy chcą to zmieniać i nie dość, że ciągle rozwijają siebie, to jeszcze chcą pomagać innym – i rzeczywiście to robią i nieźle im to wychodzi!

    Założyciele tego projektu, czyli: Asia Trybus, Kamil Skwaryło, Janek Młynarz i Krzysiek Kazanowski postanowili podzielić się ze mną oraz z Wami swoimi przemyśleniami na temat ich nowego projektu – Freestyle dla Niepełnosprawnych!

    Na sam początek obejrzyjcie to!

     


    Jaki jest główny cel tego projektu?

    Celem jest przede wszystkim to, że niepełnosprawni, którzy często są odsyłani przez ludzi na dalszy plan również mają pasje i zainteresowania, potrafią cieszyć się swoim życiem. Pokazujemy tym samym, że w żaden sposób nie są gorsi od pełnosprawnych ludzi – po prostu robią to co lubią i cieszą się swoim życiem!

    Jak wyglądały narodziny tego projektu?

    Asia: Na pomysł, aby zrealizować ten projekt wpadłam krótko po tym, jak zaczęłam swoją przygodę z wolontariatem w Fundacji im. Doktora Piotra Janaszka ,,Podaj Dalej”. Dużą inspiracją była dla mnie drużyna koszykówki na wózkach KSS Mustang. Chciałam jakoś połączyć moją pasję ze sportem niepełnosprawnych i myślę, że udało nam się to zrobić.

    Byłam zachwycona poprzednim filmem Kamila i wymyśliłam, że zrobimy coś podobnego, ale tym razem na większą skalę i w większym składzie. Kamilowi spodobał się pomysł, dobraliśmy świetną ekipę i UDAŁO SIĘ! 🙂

    Dlaczego ukrywaliście to wszystko?

    Ukrywaliśmy projekt, bo to wymagało dużo pracy, cierpliwości i pracy zespołowej. Chcieliśmy to dobrze dopracować – myślimy, że udało nam się to. Sądzę, że rozgłos w nieodpowiednim momencie by nam zaszkodził, dlatego wspólnie zadecydowaliśmy, że wszystko opublikujemy 2 dni przed główną premierą.

    Jakie macie dalsze plany odnośnie tego projektu? Jak będziecie go rozwijać?

    Zobaczymy co przyszłość przyniesie, chcemy obecnie zakończyć ten projekt w dobrym stylu. Jeśli tylko będziemy mieli wystarczająco dużo siły, pomysłów i czasu, to myślę, że to może być początek czegoś naprawdę wielkiego! We 4 stworzyliśmy niesamowicie zgrany zespół, który chce pomagać i w 100% sprawia nam to radość, gdy widzimy, że za pomocą naszej pasji możemy pomóc drugiej osobie! Jeżeli ten projekt przyjmie się dobrze, na pewno podziałamy coś w przyszłości!

    Jak wy na to wszystko znaleźliście czas? Każdy z Was ma przecież obowiązki, z których nie może zrezygnować. Spotkania, nagrania, montaż wymagają sporo czasu. Czasem spotykam ludzi dla których takie akcje to strata czasu – co o tym myślicie?

    Wszystko to miało sens dzięki zaangażowaniu wielu ludzi i ich dobroci serca. Po prostu nie byliśmy w tym sami, wielu ludzi postanowiło nam pomóc mimo tego, że w sumie nie mieliśmy nic do zaoferowania. Czas tutaj był najtrudniejszym przeciwnikiem, lecz udało się, ostatnie 2 miesiące to był bardzo intensywny czas, w którym bardzo mało spaliśmy, pracowaliśmy po nocach i gdyby nie pomoc osób, to myślę, że nie wyrobilibyśmy się z czasem.

    Zajęło nam to sporo czasu, ale potrafiliśmy się na tyle zorganizować, aby wszystko ładnie spiąć w całość i myślę, że nie możemy mieć sobie nic do zarzucenia. Dziękujemy każdej osobie która przyłożyła chociażby się w małej części do projektu, to wiele dla nas znaczy i bez nich nie dalibyśmy rady tego wszystkiego ogarnąć.

    Wolontariat jest dla Was…?

    Janek: …możliwością zrobienia czegoś dobrego. Pomocy drugiej osobie. Bo o to właśnie w tym chodzi, by czynić dobro.

    Kamil: Wolontariat jest dla mnie miejscem w którym mam przyjaciół, mogę z nimi o wszystkim porozmawiać, jest to mój drugi dom. To ja się uczę od nich jak żyć, a nie oni ode mnie.

    Asia: Dzielenie się miłością i dobrem z drugim człowiekiem jest dla mnie najważniejsze w życiu. Wolontariat uczy mnie życia. Uczy mnie relacji z drugą osobą. Dzięki Fundacji PODAJ DALEJ mogę dawać siebie innym ludziom i czerpać od nich mnóstwo pozytywnej energii.

    Znacie na pewno dużo ludzi, którzy mają jakieś problemy. Z czym najczęściej borykają się niepełnosprawni? Jak im pomagacie?

    Janek: Myślę ,że najczęściej z niechęcią/dystansem innych ludzi (bez problemów) do nich. Aby im pomóc, staramy się pokazać, że niepełnosprawność z niczego ich nie wyklucza, pokazujemy im, że również są wspaniali.

    Kamil:  Pracując przez 5 lat z niepełnosprawnymi, usłyszałem tysiąc razy zdania, że osoby przechodzące obok nich, nie wiedzą jak się zachować. Czasami wyśmiewają ich, uważają – cytuję “za trędowatych” – i naprawdę, gdy osoba która ma tak ciężko w życiu, ma tyle kłód rzuconych pod nogi mówi Ci, o takich sytuacjach, to ja nie potrafiłem przejść obok tej sytuacji ot tak. Dlatego stworzyliśmy ten projekt, by uświadamiać ludzi w Polsce, że nie ma czego się obawiać, że ONI są tacy jak MY!

    Krzysiek: Myślę, że największym problemem są ludzie, którzy patrzą często z dystansem na takie osoby, i właśnie to próbujemy zmienić naszym projektem.

    Asia: Społeczeństwo bardzo różnie reaguje na osoby niepełnosprawne. Zdarza się, że spotykają się one z niezrozumieniem i odtrąceniem. Ludzie nie bardzo wiedzą jak zachować się w stosunku do osób, które poruszają się na wózkach. Myślę, że w takich sytuacjach, kiedy nie wiemy co zrobić, najważniejszą rzeczą jest komunikacja. Warto otwarcie pytać czego ktoś potrzebuję i jak można mu pomóc.

    Jak możemy pomóc takim osobom?

    Na początku warto by było udostępnić ten projekt. Im więcej osób go zobaczy, tym więcej osób zmieni swoje nastawienie. Zainteresowanie już jest pomocą. Jeśli chcesz pomóc, to przede wszystkim nie rób tego na siłę, by zrobić to na pokaz. Niech to wypłynie z twojego serca. Pomagać można na wiele sposobów, miej po prostu otwarte serce dla innych! Traktować osoby niepełnosprawne na równi.

    Jeśli chcielibyście zaangażować się w pomoc na rzecz osób z niepełnosprawnością, warto zgłosić się do jakiejś fundacji lub stowarzyszenia. Dobrze jest pomagać, ale trzeba robić to mądrze i z głową. Jeśli nasz film Cię choć trochę zainspirował to pierwszym krokiem może być pokazanie go swoim znajomym. Już sama zmiana myślenia może być formą pomocy.

     

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.