W środę na Freestival Football w Żerkowie Dawid Lipski szerzej znany jako Lipa po wielomiesięcznych staraniach jako pierwszy na świecie opanował nowy trick – Lipa Around the World.

Przeprowadziłem rozmowę z Dawidem na temat swojego pierwszego tricku. Zapraszam !

 


P : Jak wpadłeś na pomysł wykonania Lipa Around the World?

L : Jeśli chodzi o pomysł, zaczęło się w tamtym roku. Jakoś we wrześniu w głowie zrodził mi się pomysł na tą trójkę, ale na początku nie sądziłem, że to możliwe. Próbowałem go sobie bez butów for fun, ale było mega ciężko. Pojechałem na LFN 2016, tam udało mi się podbić Akim tricka i potem nie wiem jakim cudem zrobiłem to samo tylko z ostatnim kółkiem w out w przód! Mega się podjarałem i próbowałem dalej, miałem parę naprawdę fajnych prób, ale nie udało się.

W lutym harciłem ten trick naprawdę długo. Po Lubaszu ćwiczyłem ten trick w butach i w marcu udało mi się zrobić po raz pierwszy w przód, następnie postanowiłem sobie, że to zrobię. Doszedłem do takiego momentu, że w kwietniu miałem ten trick  3 razy do kapki, jedna kapka dzieliła mnie od spełnienia się we freestylu. Potem był mega przestój… Od tamtego momentu zrobiłem ten trick tylko raz w przód… Do przedwczoraj. Kupiłem nową piłkę, grałem w kółku z Putko, Makim, Zaworskim, Cisem – była niezła forma. Spróbowałem go zrobić i za pierwszym razem po mega długiej przerwie wykonałem go w przód. Zapytałem czy ktoś ma kamerę – Brzezik poszedł po nią, wrócił, ustawił, a ja zrobiłem swój trick za pierwszą próbą i czułem się najszczęśliwszy na świecie.

1498763_820874454646204_1582794746550273972_o

P : Jaka była reakcja tych, którzy byli wtedy przy Tobie?

L : Jeśli chodzi o znajomych to najpierw rzucił się na mnie Brzezik , potem podeszli do mnie wszyscy, gratulowali mi, oglądali na kamerze. Następnego dnia dostałem pochwały od ludzi którzy przyjechali, zwłaszcza chodzi tu o Mikołaja i Lotara. Od takich osób dostać gratulację i usłyszeć, że to coś niesamowicie trudnego to naprawdę ogromnie motywująca sprawa.

P : Czy miałeś jakieś chwile zawachania przy nauce tricku?

L : Miałem chwile zawahania. Właśnie po tych próbach w kwietniu byłem po prostu załamany, bałem się, że ktoś na dniach wrzuci zrobiony trick, który harciłem tyle czasu, ale na szczęście Żerków dał mi mega kopa i udało mi się.

Jestem tak szczęśliwy, że tego nie da się opisać słowami. Zapisałem się w historii, zostawiłem coś po sobie, o tym marzyłem i teraz śmiało mogę powiedzieć, że warto było trenować praktycznie same PATW’y od 2013 roku, bo nie oszukujmy się, w porównaniu do PATW’a, inne rzeczy mam na o wiele niższym poziomie, ale nie żałuję, teraz mogę się skupić na spokojnych treningach dwójek i innych rzeczy.

10417770_800626750004308_4154672572299371778_n

P : Czy myślałeś kiedyś o tym, że w przyszłości zostaniesz twórcą jednego z trudniejszych tricków?

L : Odkąd zacząłem trenować freestyle to w przyszłości marzyłem o tym, aby mieć swój trick, ale nie byle jaki. Zawsze chciałem, żeby był on po prostu czysto lowerowo hardcorowy. Jakbym został jakimś mistrzem świata w “sick 3” to za 20 lat nikt by tego nie pamiętał, a tak już zawsze będę miał swoją małą cząstkę w tym pięknym sporcie. I to mnie mega motywowało, żeby grać outy. Gdybym grał rzeczy do środka to biorąc pod uwagę obecny poziom na świecie jest to sprawa prawie niemożliwa zrobić coś nowego na takim poziomie.

P : Dziękuję za rozmowę !

L : Ja również !


Dzięki za przeczytanie do końca 🙂