NOBODY wants to watch your stress and lack of fun on the stage!

You are focused.

Your battle is getting closer, and you’re dropping even single HTW from stress.

You curse everything and everyone under your breath at the same time, while trying to make ends meet.

You listen to every comment made by the commentator. In a moment, soon.

On the list under your name is 9:45. You wait for it with great anticipation and count down the next minutes to your debut.

– Paweł, just calmly. Come in, show what you can and leave. Without stress.

9:46 – you are standing ready, waiting for your battle.

9:48 – the heart rate rises, the legs tremble with cold and stress.

9:49 – you’re finally coming in!

You start battle.

You are sitting in your head all the time and you are constantly thinking about don’t lose it.

Drop.

You blame yourself for this mistake without focusing on the further game, drop again.

You blame yourself even more by dropping down the next time and leaving the stage like the last looser.

And now ask yourself: do the audience and freestylers want to see something like that? If you were in the audience, would you like to see such a performance?

Exactly. You would not want to.

And that’s the problem.

I think that not only me, but most freestylers also notice a player’s individual glances at the opponent during the battles.

I really like interactions with my opponent.

And no, I do not mean such interactions as Gunther showed in a duel with Brynjaer at the Red Bull Street Style World Championship, because for me it was a bit of an exaggeration – too much, too much.

But still, this duel looked a bit different, which is why I remembered it more than any other.

make-freestyle-Brynjar-Fagerli-gunther-italy-red-bull-street-style-2018-warsaw

Or for example, KVP vs. VLO.

KVP showed a real show, which certainly turned heads in many of those who were in the Hala Gwardii. Also in the comments we can see a lot of „yes” comments for KVP (some of them can be seen as jokes, but some show the actual opinion of the players).

Such interactions are very important and they are definitely more interesting to watch than the sets practiced before.


How to do it?

I say straight away – if you do not „feel it” then just do not do it. However, if you want to spice up your battles with interesting inserts, read on.

The first person I saw who did it was JRK.

Freestival Street Games 2018 in Grodzisk Mazowiecki. After won first battle, my next opponent was JRK. There is nothing to cheat – I knew that I would not go further, but I bet on total fun. After my entrance, it’s time for my opponent.

I closely watched his movements, these beautiful slaps and clippers. At one point he stopped, looked at me, smiled, I did the same and he continued to play.

Like such a tiny trifle and the duel looks completely different.

Yes, I am a bit strange that I remembered such a moment, but I often have that in mind that such small details fall into my mind.


Until then I did not understand that I was not alone on stage. After all, I have my good friend from the side who – like me – wants to win the battle. Why you do not enter a small element to your battle, contact with an opponent. Viewers will feel that it is a duel, not some two separate performances.


Oh, such a small reflection before Lubasz Freestyle Night!

I’m leaving you now with Brynjar and Gunther’s battle!

6 powodów dlaczego warto pojechać na Lubasz Freestyle Night!

 Lubasz Freestyle Night już za niespełna miesiąc!

LFN.

Te 3 litery kojarzą mi się z…

No właśnie – z tym!

Szczerze mówiąc, nigdy nie spodziewałem się, że będę pomagał w organizacji jednego z największych wydarzeń freestyle’owych w Europie! Miałem być tylko patronem medialnym, a wyszło jeszcze lepiej – jestem odpowiedzialny za social media, te wszystkie animacje, które mogliście zobaczyć oraz kilka innych mniejszych rzeczy.

Dlaczego powinieneś wbić do Lubasza? Myślę, że te kilka punktów pomoże Ci podjąć decyzję i nie będziesz żałował, że Cię tam nie było 😀


1. Sędziowie nie z tej ziemi! – Skóra, Michryc, Erlend

W tym roku postawiliśmy na samych mistrzów! Erlend Fagerli, Michał Rycaj czy Paweł Skóra – jestem prawie przekonany, że będziesz kojarzył te nazwiska. Legendy sportu, każdy z odmiennym stylem, który można poznać z daleka przez lornetkę!

Erlend Fagerli – człowiek, który w tym roku wielokrotnie stał na największym stopniu podium. Na jego półce możemy znaleźć m.in.: zwycięstwo mistrzostw świata Red Bull Street Style w Warszawie i Super Ball, zwycięstwo mistrzostw Europy i Norwegii, zwycięstwo King of Freestyle… dużo by wypisywać 😀 Nie miałeś okazji z nim porozmawiać? Wreszcie będziesz miał okazję – został Ci tylko, albo aż miesiąc na podszlifowanie swojego angielskiego!

Michał Rycaj – nasz rodak i zarazem 3-krotny mistrz świata! Swoimi „kminami” wprawił w niedowierzanie niejednego doświadczonego freestylera. Na stanowisku sędziego mogliśmy go zobaczyć w 2017 roku – był to mój pierwszy raz w Lubaszu, którego w sumie nigdy nie zapomnę!

Paweł Skóra – myślę, że dla wielu, tak samo jak dla mnie jest to wielkie zaskoczenie! Paweł już od kilku lat nie pojawiał się na turniejach, a tu taka niespodzianka! Ostatni raz w Lubaszu zagościł w 2013 roku. Moją rozmowę z nim możecie przeczytać TUTAJ (klik)


2. Klimat zawodów, którego nie da się opisać słowami

Pamiętam jak zaczynałem grać i trafiłem na filmy z turnieju, o którym zbytnio nie miałem pojęcia. Na pierwszy rzut oka widać było od razu, że NIE jest to zwykłe wydarzenie, gdzie przyjechało kilku graczy, aby pokopać sobie piłkę, o nie! Do teraz przechodzą mnie ciarki, kiedy myślę o tegorocznej edycji (2018).

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że każdy ale to dosłownie każdy freestyler przyjeżdża tam z własnych chęci, aby spotkać się ze swoimi znajomymi i przyjaciółmi i aby poczuć ten nieziemski klimat! Zamykając oczy widzę te schody do sali, widzę małych i dużych, widzę ogromną masę piłek i czuje to coś…(nie, to nie jest pot z mokrych koszulek, chociaż to też czasami) czuję pasję, która wypływa od każdego!

Poniżej zamieszczam naszą relację z poprzedniej edycji i kilka klimatycznych filmów (po edycji 2019 dołączy tutaj również mój)!


3. Dużo ciekawych konkurencji!

Typową konkurencją na wszelakiej maści zawodów jest główna konkurencja battle oraz coraz częściej female battle. Jednak na tej edycji będziesz mógł wziąć udział w m.in.:

– U-18 – battle dla graczy, którzy nie ukończyli 18 roku życia,

– panna – 2 małe bramki, 1 piłka, 2 graczy, 1 okrągłe boisko. Najłatwiej wyjaśnić to za pomocą filmu – wygrywa ten gracz, który założy przysłowiowe sito przeciwnikowi lub strzeli większą liczbę bramek niż jego przeciwnik.

– Challenge

– Sick 3 – ,,chora trójka” – gracz musi zaprezentować 3 najtrudniejsze tricki, oczywiście połączone ze sobą.

 – Iron man.

Czyli, każdy znajdzie coś dla siebie! A najlepsze jest to, że nie trzeba dodatkowo dopłacać i tak dalej za każdą dodatkową konkurencję – brawo Mistre!


4. Nie tylko Polacy!

Do Lubasza zjadą się nie tylko Polacy z każdej części Polski, ale również z kilku państw Europy i świata – Hiszpania, Anglia, Niemcy, Indie. Każdy z nich ma swój oryginalny i ciekawy styl, który na pewno warto jest zobaczyć! Na takich turniejach bardzo lubię poddawać się lekkim stresom i porozmawiać nawet chwilę po angielsku – później mam z tego MEGA satysfakcje 😀


5. Byłem już 2 razy i…

…i nie żałuję! Poznałem wiele wspaniałych ludzi i wreszcie zobaczyłem tą legendarną halę! Na pierwszej edycji nie byłem zbytnio śmiały i rozmawiałem tylko z tymi, których znałem – czyli kilka osób. Czuję jednak, że na tej edycji będę rozmawiał dosłownie z każdym! Przypomniała mi się teraz śmieszna historia, aż Ci opowiem!

Kilka tygodni temu przed Lubaszem w 2016 roku przeprowadzałem wywiad przez telefon z Brzezikiem. Pamiętam, jak zobaczyłem go pierwszy raz rozgrzewającego się, podszedłem do niego i powiedziałem:

– Cześć Michał!

On zrozumiał, że mu się przedstawiam i powiedział:

– Siema, Michał.

Potem po kilku minutach zrozumiał, że jednak nie nazywam się Michał i ogarnął kim tak naprawdę jestem 😀


A z resztą…zobaczcie, co mówią o turnieju sami gracze!

Czyli jak – widzimy się? 😉 

https://makefreestyle.pl/pl/podsumowanie-lfn/

,,To my uczymy się od nich…” | Wywiad z twórcami ,,Freestyle dla niepełnosprawnych”

Niepełnosprawność z niczego nie wyklucza – Freestyle dla Niepełnosprawnych

Gdyby ludzie na świecie wyglądali tak samo, zachowywali się tak samo i interesowali by się tym samym, świat byłby szary i ponury.

Czyż nie?

Porusz teraz ręką.

Już?

A teraz rusz nogą.

Nie zdajemy sobie na co dzień sprawy z tego, że dostaliśmy tak WIELKI dar.

Zdrowie.

Jeden dostał go trochę więcej, jeden trochę mniej. Jeden cieszy się z tego co ma, a drugi nawet z tego nie jest zadowolony. Ci zdrowsi zapewne nigdy nie dowiedzą się, jak to jest być chorym lub niepełnosprawnym. Oczywiście nikomu tego nie życzę, broń Boże.

Jednak, ej, nie możemy wykluczać troszkę innych od nas. Nikt z nas nie chciałby być na miejscu osoby na wózku. NIKT. A jednak czasem po prostu z dziwnym wzrokiem patrzymy się na osobę dziwnie idącą, albo jadącą na wózku.

Cieszę się, że są tacy ludzie, którzy chcą to zmieniać i nie dość, że ciągle rozwijają siebie, to jeszcze chcą pomagać innym – i rzeczywiście to robią i nieźle im to wychodzi!

    Założyciele tego projektu, czyli: Asia Trybus, Kamil Skwaryło, Janek Młynarz i Krzysiek Kazanowski postanowili podzielić się ze mną oraz z Wami swoimi przemyśleniami na temat ich nowego projektu – Freestyle dla Niepełnosprawnych!

    Na sam początek obejrzyjcie to!

    Freestyle dla Niepełnosprawnych

    <3 FREESTYLE DLA NIEPEŁNOSPRAWNYCH <3 Jesteśmy grupą młodych ludzi, którzy trenują freestyle football. Pragniemy dzielić się naszą pasją i przekazywać dobro innym.Stworzyliśmy ten film po to, żeby pokazać, że osoby z niepełnosprawnością potrafią cieszyć się swoim życiem, mogą aktywnie działać i również mieć swoje zainteresowania.Z całego serca chcielibyśmy podziękować ludziom bez których projekt nie zostałby zrealizowany:Piotr RzekieckiKsawery MielniczukMichał Brzezicki Dariusz Borowiec Michał Nowosadowski Ireneusz KlimekJakub NiemirSebastian KopejkoAnia KopejkoJan MańczakTomasz RosikRomuald SchmidtMarian StefaniakNATEPolski Związek Bocci ; Polska Boccia,Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom Niepełnosprawny "Krok za krokiem" w ZamościuFundacja imienia Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJKSS MustangStowarzyszenie osób niepełnosprawnych Start PoznańTy też możesz nam pomóc…Prosimy udostępnij ten film, skomentuj, pokaż go swoim znajomym aby dotarł do jak największego grona odbiorców.Każdy człowiek jest wyjątkowy. Nie ważne w jaki sposób się porusza… <3

    Opublikowany przez Freestyle dla Niepełnosprawnych Sobota, 8 grudnia 2018

     


    Jaki jest główny cel tego projektu?

    Celem jest przede wszystkim to, że niepełnosprawni, którzy często są odsyłani przez ludzi na dalszy plan również mają pasje i zainteresowania, potrafią cieszyć się swoim życiem. Pokazujemy tym samym, że w żaden sposób nie są gorsi od pełnosprawnych ludzi – po prostu robią to co lubią i cieszą się swoim życiem!

    Jak wyglądały narodziny tego projektu?

    Asia: Na pomysł, aby zrealizować ten projekt wpadłam krótko po tym, jak zaczęłam swoją przygodę z wolontariatem w Fundacji im. Doktora Piotra Janaszka ,,Podaj Dalej”. Dużą inspiracją była dla mnie drużyna koszykówki na wózkach KSS Mustang. Chciałam jakoś połączyć moją pasję ze sportem niepełnosprawnych i myślę, że udało nam się to zrobić.

    Byłam zachwycona poprzednim filmem Kamila i wymyśliłam, że zrobimy coś podobnego, ale tym razem na większą skalę i w większym składzie. Kamilowi spodobał się pomysł, dobraliśmy świetną ekipę i UDAŁO SIĘ! 🙂

    Dlaczego ukrywaliście to wszystko?

    Ukrywaliśmy projekt, bo to wymagało dużo pracy, cierpliwości i pracy zespołowej. Chcieliśmy to dobrze dopracować – myślimy, że udało nam się to. Sądzę, że rozgłos w nieodpowiednim momencie by nam zaszkodził, dlatego wspólnie zadecydowaliśmy, że wszystko opublikujemy 2 dni przed główną premierą.

    Jakie macie dalsze plany odnośnie tego projektu? Jak będziecie go rozwijać?

    Zobaczymy co przyszłość przyniesie, chcemy obecnie zakończyć ten projekt w dobrym stylu. Jeśli tylko będziemy mieli wystarczająco dużo siły, pomysłów i czasu, to myślę, że to może być początek czegoś naprawdę wielkiego! We 4 stworzyliśmy niesamowicie zgrany zespół, który chce pomagać i w 100% sprawia nam to radość, gdy widzimy, że za pomocą naszej pasji możemy pomóc drugiej osobie! Jeżeli ten projekt przyjmie się dobrze, na pewno podziałamy coś w przyszłości!

    Jak wy na to wszystko znaleźliście czas? Każdy z Was ma przecież obowiązki, z których nie może zrezygnować. Spotkania, nagrania, montaż wymagają sporo czasu. Czasem spotykam ludzi dla których takie akcje to strata czasu – co o tym myślicie?

    Wszystko to miało sens dzięki zaangażowaniu wielu ludzi i ich dobroci serca. Po prostu nie byliśmy w tym sami, wielu ludzi postanowiło nam pomóc mimo tego, że w sumie nie mieliśmy nic do zaoferowania. Czas tutaj był najtrudniejszym przeciwnikiem, lecz udało się, ostatnie 2 miesiące to był bardzo intensywny czas, w którym bardzo mało spaliśmy, pracowaliśmy po nocach i gdyby nie pomoc osób, to myślę, że nie wyrobilibyśmy się z czasem.

    Zajęło nam to sporo czasu, ale potrafiliśmy się na tyle zorganizować, aby wszystko ładnie spiąć w całość i myślę, że nie możemy mieć sobie nic do zarzucenia. Dziękujemy każdej osobie która przyłożyła chociażby się w małej części do projektu, to wiele dla nas znaczy i bez nich nie dalibyśmy rady tego wszystkiego ogarnąć.

    Wolontariat jest dla Was…?

    Janek: …możliwością zrobienia czegoś dobrego. Pomocy drugiej osobie. Bo o to właśnie w tym chodzi, by czynić dobro.

    Kamil: Wolontariat jest dla mnie miejscem w którym mam przyjaciół, mogę z nimi o wszystkim porozmawiać, jest to mój drugi dom. To ja się uczę od nich jak żyć, a nie oni ode mnie.

    Asia: Dzielenie się miłością i dobrem z drugim człowiekiem jest dla mnie najważniejsze w życiu. Wolontariat uczy mnie życia. Uczy mnie relacji z drugą osobą. Dzięki Fundacji PODAJ DALEJ mogę dawać siebie innym ludziom i czerpać od nich mnóstwo pozytywnej energii.

    Znacie na pewno dużo ludzi, którzy mają jakieś problemy. Z czym najczęściej borykają się niepełnosprawni? Jak im pomagacie?

    Janek: Myślę ,że najczęściej z niechęcią/dystansem innych ludzi (bez problemów) do nich. Aby im pomóc, staramy się pokazać, że niepełnosprawność z niczego ich nie wyklucza, pokazujemy im, że również są wspaniali.

    Kamil:  Pracując przez 5 lat z niepełnosprawnymi, usłyszałem tysiąc razy zdania, że osoby przechodzące obok nich, nie wiedzą jak się zachować. Czasami wyśmiewają ich, uważają – cytuję „za trędowatych” – i naprawdę, gdy osoba która ma tak ciężko w życiu, ma tyle kłód rzuconych pod nogi mówi Ci, o takich sytuacjach, to ja nie potrafiłem przejść obok tej sytuacji ot tak. Dlatego stworzyliśmy ten projekt, by uświadamiać ludzi w Polsce, że nie ma czego się obawiać, że ONI są tacy jak MY!

    Krzysiek: Myślę, że największym problemem są ludzie, którzy patrzą często z dystansem na takie osoby, i właśnie to próbujemy zmienić naszym projektem.

    Asia: Społeczeństwo bardzo różnie reaguje na osoby niepełnosprawne. Zdarza się, że spotykają się one z niezrozumieniem i odtrąceniem. Ludzie nie bardzo wiedzą jak zachować się w stosunku do osób, które poruszają się na wózkach. Myślę, że w takich sytuacjach, kiedy nie wiemy co zrobić, najważniejszą rzeczą jest komunikacja. Warto otwarcie pytać czego ktoś potrzebuję i jak można mu pomóc.

    Jak możemy pomóc takim osobom?

    Na początku warto by było udostępnić ten projekt. Im więcej osób go zobaczy, tym więcej osób zmieni swoje nastawienie. Zainteresowanie już jest pomocą. Jeśli chcesz pomóc, to przede wszystkim nie rób tego na siłę, by zrobić to na pokaz. Niech to wypłynie z twojego serca. Pomagać można na wiele sposobów, miej po prostu otwarte serce dla innych! Traktować osoby niepełnosprawne na równi.

    Jeśli chcielibyście zaangażować się w pomoc na rzecz osób z niepełnosprawnością, warto zgłosić się do jakiejś fundacji lub stowarzyszenia. Dobrze jest pomagać, ale trzeba robić to mądrze i z głową. Jeśli nasz film Cię choć trochę zainspirował to pierwszym krokiem może być pokazanie go swoim znajomym. Już sama zmiana myślenia może być formą pomocy.

     

    Erlend Fagerli & Aguśka Mnich won the Red Bull Street Style 2018! + VIDEO

    Polish version (click)

    Red Bull Street Style – 2 players, 1 winner

    Thursday, October 22.

    In just a few moments, one of the largest and most prestigious events in the world of freestyle football will begin – Red Bull Street Style world championship!

    Over 50 participants gathered in the Polish capital to compete with each other and win the trophy, which no doubt every player would like to win. They came here for that, did not they?

    Since the first edition in 2008, the rules have remained the same – 2 players, 3 minutes, 2 balls, 1 winner. On Wednesday, we found out who would qualify for the main finals that took place the day after. Freestylers couldn’t afford even a moment of hesitation during battles – they have been training really long and hard for the previous weeks.

    r-style adrian franc

    Invincible

    I will tell you that my analyzes and calculations did not fully agree with reality.

    When the time of the final came, the shivers did not leave my body – literally! All the while I felt great excitement that I can be here and participate in this super-marvelous event. When the finalists entered the stage, I completely had no idea who would stand on the highest spot of the podium. But after the battles in my head something dawned on me – and I was not wrong.

    Roberto Carlos raised Erlend Fagerli’s hand and he won the Red Bull Street Style! As for me, he deserved this win, but it was a difficult choice for the judges. I watched him on social media and the guy was really determined and I do not believe he did not have the thought of winning the trophy. Ricardinho also showed his greatest strengths, but the judges voted for Erlend.

    In female competition Aguśka Mnich won. You may not believe me, but I had this feeling that she would come so high! 

    SICK level

    It’s nice and interesting to see (I think you too) freestylers from every corner of the world. Each of them showed their greatest strengths and above all their unique style. Some battles I will just torture, because … they were just cosmic! Like a battle, for example Brynjar vs. Ricardinho! 

    I still remember when I was browsing Instagram and I came across the information that RBSS would be held in Poland – I was mildly pleased  given this information – I knew that I had to go there at all costs.

     

    Erlend Fagerli wygrał Red Bull Street Style! Aguśka mistrzynią!+VIDEO

    English version (click)

    Red Bull Street Style w Warszawie niestety za nami

    Czwartek, 22 października.

    Już dosłownie za kilka chwil rozpocznie się jedno z największych i najbardziej prestiżowych wydarzeń w świecie freestyle footballu – mowa tutaj oczywiście o mistrzostwach świata Red Bull Street Style!

    Ponad 50 uczestników zebrało się w stolicy Polski, aby rywalizować między sobą i zgarnąć trofeum, które bez wątpienia każdy gracz chciałby zdobyć. W końcu po to tutaj przyjechali, co nie?

    Od pierwszej edycji w 2008 roku zasady pozostały takie same – 2 graczy, 3 minuty, 2 piłki, 1 zwycięzca. W środę dowiedzieliśmy się, kto zakwalifikuje się do głównych finałów, które rozegrały się dzień później. Freestylerzy nie mogli pozwolić sobie na nawet momencik zawahania podczas pojedynku – każdy tygodnie wcześniej poświęcał maksimum czasu, aby w ten dzień wypaść jak najlepiej i pokazać to, na co go stać i jeszcze więcej.


    Niepokonany

    Powiem Ci, że nie do końca moje analizy i obliczenia zgodziły się z rzeczywistością.

    Gdy nadszedł czas finału, ciarki nie schodziły mi z ciała – dosłownie! Cały czas czułem wielką ekscytacje, że mogę tutaj być i uczestniczyć w tym superanckim wydarzeniu. Gdy finaliści weszli na scenę, kompletnie nie miałem pojęcia, kto stanie na najwyższym miejscu podium. Jednak po battli w głowie coś mi zaświtało – i nie myliłem się.

    Roberto Carlos podniósł rękę Erlenda Fagerliego i to on zwyciężył Red Bull Street Style! Jak dla mnie, zasłużył na tą wygraną, ale był to jednak trudny wybór dla sędziów. Obserwowałem go w mediach społecznościowych i gość był naprawdę zdeterminowany i nie wierzę, że nie miał myśli, aby wygrać to trofeum. Ricardinho również pokazał swoje największe atuty, jednak, kurcze, brakowało mi tego czegoś, co miał norweg.

    Zaś w żeńskiej konkurencji zwyciężyła nasza reprezentantka – Aguśka Mnich. Możecie mi nie uwierzyct, ale miałem to przeczucie, że jednak dojdzie tak wysoko i zgadnie to ciężkie i wielkie, ale arcyważne trodeum.

    Nasz reprezentant, zwycięzca eliminacji w Korzybiu, Bartłomiej Kalaputa Rak, również doszedł wysoko i pokazał, że Polska cały czas jest na topie! Przegrał jednak pojedynek ze zwycięzcą w półfinale.

    make-freestyle-football-red-bull-street-style-2018-erlend-fagerli-


    Mega poziom!

    Miło i ciekawie oglądało mi się (myślę, że również Tobie) freestylerów z każdego zakątku na świecie. Każdy z nich pokazał swoje największe atuty i przede wszystkim swój niepowtarzalny styl. Niektóre pojedynki będę po prostu katował, bo…po prostu były kosmiczne! Jak na przykład pojedynek Brynjara i Ricardinho!

    Pamiętam jeszcze jak przeglądając Instagrama natrafiłem na informację, że RBSS odbędzie się w Polsce – byłem łagodnie mówiąc ucieszony, a mniej łagodnie bardzo mega wielce podjarany tą informacją – wiedziałem, że za wszelką cenę muszę tam pojechać.


    Jak wyglądała poprzednia edycja?

    Roundhouse, Londyn, 8 listopada 2016.

    Na Big Benie wybiła godzina 16:00.

    Obiekt wypełniony publiką po brzegi – od miejsc na początku, do miejsc na samym koniuszku. Każdy, kto przyszedł do Roundhouse’u chce zobaczyć to, na co wszyscy, a szczególnie freestylerzy, czekali od kilku miesięcy.

    Nagle słychać głośne krzyki pod sceną – zapraszani są kolejni gracze na scenę. Tym, którzy zajmują się tym sportem już długi czas (oraz nie tylko nim) przechodzą ciarki po całym ciele.

    Na scenie zostaje tylko dwóch graczy – jeden na jednego, każdy ze swoją piłką, maksymalnie skupieni na tym, co za chwilę ma się stać – 3,2,1, GO! Freestylerzy pokazują swoje umiejętności, które udoskonalali przez ostatnie kilka lat, w pocie, w słońcu, w cieniu, w deszczu, w wietrze, ze znajomymi, samemu. Każdy ma jeden cel – zwyciężyć turniej.

    Po wielu pojedynkach, trudnych decyzjach sędziów, wygranych i porażkach, wreszcie wyłoniono dwóch najlepszych graczy, którzy staną do pojedynku o mistrza całego globu – Charly Iacono vs Ko-suke.

    Po wyrównanej battli sędziowie postawili na Argentyńczyka – nowego mistrza świata 2016 roku!

    Resztę tego wpisu znajdziesz poniżej.

    https://makefreestyle.pl/pl/red-bull-street-style-2018-freestyle-football-w-warszawie/

    Staniu po raz kolejny wygrywa Błaszki Freestyle Cup 2018!

    Staniu wygrywa Błaszki Freestyle Cup!

    Ponad 100 zawodników zebrało się w jednym z już legendarnych miejsc, aby zawalczyć o puchar Polski we freestyle footballu. Błaszki Freestyle Cup to turniej organizowany przez Krzysztofa Justyńskiego, szerzej znanemu jako Justek. Jak i w poprzednim roku, tak samo i teraz BFC było genialnym wydarzeniem, gdzie freestylerzy spotkali się i rozegrali między sobą wieeeeele pojedynków. Niektórzy zagrali pojedynki życia, a inni wiedzą nad czym muszą popracować na następnych treningach.

    Przejdźmy może teraz do głównej konkurencji. 

    Powiem Ci szczerze, że nie myślałem, że tak będzie prezentowała się końcowa drabinka. Najbardziej zaskoczył mnie zwycięzca całego turnieju (,,specjalista w STANIU na rękach” ~ Kafar) – Stanisław Kościelny, który pokonał czołowych polskich graczy – już po raz drugi w Błaszkach! Z drugiej strony bardzo mnie to cieszy, bo widzimy, że nie zawsze można wytypować zwycięzce po przeanalizowaniu drabinki. Powiem szczerze, że dawno nie oglądałem tak dobrego finału – chłopaki pokazali na czym polega freestyle football! TOP 16. Drugie miejsce zajął Adrian Duszak, za nim uplasował się Robert Guzik, czwarte zaś Dawid Krzyżowski.

    Mikołaj Kowalczyk w finale do lat 18 pokonał Miłosza Stopińskiego, który zdobył 4 miejsce w poprzedniej edycji BFC. Żaneta Cygora zaś wygrała konkurencję dla pań – drugie miejsce na podium zdobyła Martyna Gaworek. Niezwyciężony Konrad Dybaś wygrał konkurencję „Best Trick”, a rutyny zwyciężył po raz koleiny Adrian Franc! On to ma pomysły nie z tej ziemi! Chciałbym zobaczyć, co wybiera w tym swoim telefonie… 😀

    Zwycięzców wybierali Wojtek Gałązka, Emil Wysocki i  Dawid Jarzębowski – mieli trudne wybory, ale poradzili sobie z nimi na szóstkę!

    Transmisja na plus

    Niestety nie mogłem uczestniczyć w BFC, ale na bieżąco śledziłem turniej przed transmisją na żywo na YouTube. Bardzo podobał mi się stream, widać, że Justek bardzo przyłożył się do organizacji i zadbał również o tych, którzy nie mogli być na miejscu. Jedyne co z mojej pozycji wydawało się do poprawy to oprawa muzyczna – jak dla mnie oraz dla wielu freestylerów śledzących stream utwory były czasami po prostu „nie do grania”.

    Błaszki Freestyle Cup to must be każdego freestylera! Trzeba to przeżyć osobiście, bo jednak przed płaskim ekranem nie jest to to samo. Justek i reszta organizatorów i pomocników – zrobiliście mega robotę!

    Naszą relację z poprzedniego roku znajdziecie poniżej!

    https://makefreestyle.pl/pl/6-sposobow-na-motywacje-we-freestyle-footballu/

    https://makefreestyle.pl/pl/teqball-adrian-duszak-3-mistrzostwa-swiata/

    6 sposobów na MOTYWACJE we freestyle footballu!

    Motywacja? To po prostu tego nie rób i tyle!

    Te słowa słyszałem niezliczoną ilość razy. Jeżeli miałbym to policzyć to zapewne mój mózg przegrzałby się przynajmniej ze 3 razy. Była to odpowiedź na pytanie dotyczące braku motywacji do dalszej gry.

    Owszem, jest to jedna z prawd. Jeżeli czegoś nie chcę Ci się robić, to po prostu tego nie rób i tyle. Jednak jak dla mnie to nie jest to pełna odpowiedź.

    Kiedyś czytając książkę (według mnie powinna być lekturą szkolną w 1 gimn… 7 klasie) Tima Ferrisa ,,Narzędzia Tytanów” znalazłem cytat, który do teraz został mi w pamięci. Zapomniałem kto to wypowiedział, ale jest czystym geniuszem.

    Musisz stale przypominać sobie DLACZEGO to robisz. Niech przypominają Ci o tym filmy, zdjęcia, twoje odpowiedzi na pytania. Musisz robić to bardzo często, ponieważ może przyjść taki czas, kiedy po prostu będziesz robił to z przyzwyczajenia, a zapomnisz po co to robisz.

    No właśnie. Cytat oddaje dla mnie więcej niż 7561 słów.

    Jeżeli powiesz:

    – Mamo, idę do sklepu.

    To co odpowie mama? PO CO idziesz.

    Następny przykład: – Kupicie mi laptop na urodziny?

    Jak będzie brzmiała odpowiedź?

    – DLACZEGO chcesz nowy sprzęt?

    Ostatni przykład: – Dobra, po ósmej klasie pójdę do technikum na kucharza.

    Co przy wigilijnym stole powie ciocia Basia?

    – DLACZEGO akurat tam?


    Mógłbym podawać tak w nieskończoność.

    Nie, w sumie to nie. Wtedy wpis miałby długość wszystkich moich włosów pomnożonych razy 3.

    Serio.

    Jak dla mnie pytanie zaczynające się od słowa DLACZEGO jest najbardziej zastanawiającym pytaniem, dla kogoś również, ale przede wszystkim dla samego siebie. Korzystając z własnego doświadczenia napisałem dla Ciebie kilka podpunktów, które zainspirują Cię do dalszej gry!

    Przykłady, które podaje były testowane na mnie.

    Żyje i to nawet dobrze, więc działają.


    Pytania

    Na sam początek polecałbym Ci usiąść przed kartką papieru, chwycić długopis do ręki i zadać sobie następujące pytania:

    – Dlaczego gram freestyle football?

    – Co chcę dzięki temu osiągnąć?

    – Co muszę robić, żeby to osiągnąć?

    Są to 3 kluczowe pytania, które pozwoliły mi wyjść z ciężkiego okresu, gdzie totalnie odpuściłem treningi. Było to trochę z braku czasu (chociaż teraz wiem, że na pewno chociaż 30 minut by się znalazło), trochę po prostu z dziwnego lenistwa, którego teraz nie umiem wytłumaczyć.

    – Ej Paweł, przecież równie dobrze można pomyśleć o tych pytaniach i zadać sobie je w głowie.

    Można zadać sobie je w myślach i się nad nimi zastanowić – owszem. Jednak to, co napiszesz na kartce będzie trwałym zapisem, a myśl możesz po prostu zapomnieć. Nawet jeżeli gdzieś zgubisz tą kartkę to będziesz wiedział, że zapisałeś to i tamto i będziesz wiedział, że tam to wszystko jest. A rusz akurat się znajdzie 🙂

    – To w takim razie wytłumacz mi, w jaki sposób mam to zrobić.

    Wystarczy dosłownie 5-10 minut. Kartka papieru w jedną rękę, długopis w drugą, możesz puścić sobie w tle jakiś ulubiony kawałek i jedziesz! Przepisujesz pytania i pod nimi w punktach zapisujesz sobie odpowiedzi na nie. Spokojnie, nie spiesz się, możesz przemyśleć to teraz na spokojnie, a później w wolnej chwili napisać to.

    Masz już? Strzelam, że 90% z Was przeszło dalej bez żadnego zastanowienia się. Mówię serio, to działa.

    Często wracam do tych odpowiedzi i stale przypominam sobie, dlaczego to robię. Jak dla mnie takie przypominanie jest bardzo ważne – poświęć 10 minut i sam się przekonaj, jak zwykła kartka wyrwana z zeszytu z matematyki może zdziałać cuda!


    Zmiana stylu gry, nauka nowych rzeczy

    Jeżeli na każdym treningu harcisz aira na siłę i czasem po prostu masz tego dość to mam pomysł!

    Sam robiłem tak przez długi czas i niekiedy po prostu nudziło mi się ciągłe granie tego samego. Postanowiłem więc nauczyć się czegoś nowego i pograć więcej uppera i sd. Zadziałało! Teraz na każdym treningu próbuję zrobić coś nowego, nowe combo lub nowy trick, który wydaje mi się ciekawy i w miarę wykonalny w danym momencie.


    Oglądanie filmów

    Nie, czekaj, wyłącz tego Netflixa. Nie o takie filmy mi chodziło.

    Jedną z moich porad dla Ciebie jest oglądanie swoich starych filmów treningowych. Za każdym razem jak to zrobisz, na pewno zobaczysz jaki progres wykonałeś i jak z treningu na trening twoje ATWy stają się nawet o 4,93% czystsze, a MATWy wyglądają teraz bardziej stylowo niż kilkanaście tygodni temu.

    Lubię również oglądać filmy innych freestylerów – filmy Toma Folana, Brzezika, Lipy, Leji, walkę Brynjara i Lukiego za każdym razem robią na mnie naprawdę wielkie wrażenie. Często przed treningiem oglądam również filmy z turniejów. Jeżeli masz swoje ulubione filmy, spróbuj obejrzeć je bezpośrednio przed treningiem. Jeżeli nie znasz żadnych fajnych, napisz do mnie na Fejsie, a ja na pewno coś Ci podeślę!


    Zmiana sprzętu

    A może po prostu warto zmienić ekwipunek? Może źle gra Ci się swoją piłką albo buty są już w takim stanie, że wszystkie palce z niego wychodzą? Warto pomyśleć również o komforcie gry.

    Jeżeli masz kilka piłek to pomyśl może o tym, aby wziąć na trening piłkę, którą dawno nie grałeś.

    Ciekawe piłki w dobrych cenach możesz znaleźć na Bazarze Freestyle’owym!


    Spotkanie/meeting/zawody

    Spotkanie się z innymi pasjonatami w jednym z legendarnych miejsc – Lubasz, Błaszki – zawsze podnosi na duchu. Długie rozmowy z kolegami, pozytywne emocje i przede wszystkim fajnie spędzony czas.

    Nie raz od freestylerów słyszałem, że przyjazd do Błaszek dał im więcej wiary w siebie i przede wszystkim więcej chęci grania. A tak apropo – Błaszki Freestyle Cup odbędą się już niedługo, bo 16-18 listopada!


    Inspiracja doświadczeniami innych

    Mogę również polecić Ci moje rozmowy z doświadczonymi graczami – często je czytam, nawet siódmy raz przeglądania tego samego tekstu jest dla mnie fajowy i daje mi sporo inspiracji. Niżej zamieszczam najciekawsze i najczęściej czytane wywiady 😉

    https://makefreestyle.pl/pl/fagerli-brothers-badz-gotow-poswiecic-wiele-godzin-treningu-i-cieszyc-sie-nim-wywiad/

    https://makefreestyle.pl/pl/luca-chiarvesio-4rev-wywiad-freestyle-football/

    https://makefreestyle.pl/pl/iact-alexander-wessberg-wywiad-freestyle-football/

    https://makefreestyle.pl/pl/olek-ochmanski-wywiad-olkusz-freestyle-football/


    Zamieszczam również 2 cytaty, które wydają mi się genialne do głębszego zastanowienia się.

    Czasami cel podróży nie jest najważniejszy, liczy się sama droga, to czego się na niej dowiadujesz, co robisz. – Nora Roberts.


    Czasem nawet po prostu wyłącz myślenie, idz na trening, zrób co masz zrobić i wróć do swoich codziennych obowiązków.


    Bazar dla freestylerów – https://www.facebook.com/groups/808484815877984/?ref=bookmarks

    Red Bull Street Style 2018 – Freestyle Football w Warszawie!

    Red Bull Street Style 2018 w WARSZAWIE!

    Już 21 i 22 listopada w warszawskiej Hali Gwardii zobaczymy prawdziwą petardę! Mistrzostwa Świata we freestyle football Red Bull Street Style zdecydowanie zawładną całą stolicą! Po roku przerwy firma znana z energetyków, chce stworzyć kolejne wydarzenie, które ma zrzeszyć jeszcze więcej graczy z całego świata i pokazać, że freestyle football to ciągle rozwijający się sport. Bardzo mnie cieszy, że tegoroczna edycja odbędzie się w Hali Gwardii w Warszawie – nie dość, że gracze z Polski, których jest z resztą bardzo dużo, będą mieli możliwość zobaczenia tego wszystkiego na żywo, to jeszcze odbędzie się to w centrum Europy – większość freestylerów będzie miała w miarę równo do dojazdu lub dolecenia na miejsce turnieju. Przybędzie do nas ponad 50 najlepszych graczy z całego świata! Polska ma aż 3 reprezentantów – Bartłomieja „Kalapute” Raka, Kalinę Matysiak i Aguśkę Mnich. Liczymy na WAS! https://makefreestyle.pl/pl/jak-zaczac-sztuczki-dla-poczatkujacych-nauka-trikow/

    Hala Gwardii i transmisja na żywo!

    Wstęp będzie całkowicie darmowy – możesz przyjść z kumplem, dziewczyną lub z całą rodziną wraz ze wszystkimi ciotkami i wujkami. Jedynie co trzeba ze sobą wziąć to dobry humor! Ciekawą alternatywą dla tych, którzy nie będą mogli być wtedy w Hali Gwardii będzie transmisja na żywo poprzez RedBullTV. (TUTAJ) Dołącz do wydarzenia na Fejsie, aby być na bieżąco! (TUTAJ) red bull street style freestyle football 2018 hala gwardii

    Jak wyglądała poprzednia edycja RBSS?

    Roundhouse, Londyn, 8 listopada 2016. Na Big Benie wybiła godzina 16:00. Obiekt wypełniony publiką po brzegi – od miejsc na początku, do miejsc na samym koniuszku. Każdy, kto przyszedł do Roundhouse’u chce zobaczyć to, na co wszyscy, a szczególnie freestylerzy, czekali od kilku miesięcy. Nagle słychać głośne krzyki pod sceną – zapraszani są kolejni gracze na scenę. Tym, którzy zajmują się tym sportem już długi czas (oraz nie tylko nim) przechodzą ciarki po całym ciele. Na scenie zostaje tylko dwóch graczy – jeden na jednego, każdy ze swoją piłką, maksymalnie skupieni na tym, co za chwilę ma się stać – 3,2,1, GO! Freestylerzy pokazują swoje umiejętności, które udoskonalali przez ostatnie kilka lat, w pocie, w słońcu, w cieniu, w deszczu, w wietrze, ze znajomymi, samemu. Każdy ma jeden cel – zwyciężyć turniej. Po wielu pojedynkach, trudnych decyzjach sędziów, wygranych i porażkach, wreszcie wyłoniono dwóch najlepszych graczy, którzy staną do pojedynku o mistrza całego globu – Charly Iacono vs Ko-suke. Po wyrównanej battli sędziowie postawili na Argentyńczyka – nowego mistrza świata 2016 roku! https://makefreestyle.pl/pl/jordan-morrison-freestyle-football-wywiad/