GENK UP! : wywiad z twórcami dokumentu

2016-08-13 (3)

2 dni temu światło dzienne ujrzał film dokumentalny ,,Genk Up !”, wyprodukowany przez kanał Tek Neek. Postanowiłem porozmawiać z producentami filmu i przybliżyć Wam więcej szczegółów na temat tej produkcji. Miłej lektury 🙂

BF : O czym opowiada film?

TN : Ukazuje historię Daniela Dennehy’a znanego również pod pseudonimem Dan The Man – pochodzącego z Irlandii chłopaka, który ma wielką pasję do freestyle footballu. Większość filmu skupia się na zawodach RedBull Street Style 2012, gdzie Daniel mimo przeciwności losu zajął bardzo wysokie miejsce.

2016-08-13

BF : Dlaczego akurat Daniel jest postacią pierwszoplanową?

TN : Na samym początku naszego pomysłu w filmie mieli występować Tobias Becs, Daniel Dennehy, Hannser Herr, Tom Folan i Ethan Altmann dlatego prowadziliśmy nagrania z wszystkimi w/w freestylerami. Jednak to historia Daniela była tą najsilniejszą i najbardziej rozwiniętą dlatego postanowiliśmy skupić się tylko na nim. Nie chcieliśmy zrobić zwykłego filmiku ze sztuczkami. Naszym zamysłem było zrobienie prawdziwego dokumentu i stwierdziliśmy, że nie wykorzystamy filmików innych freestylerów.

BF : Jak wpadliście na pomysł nagrania dokumentu?

TN : Pomysł zrodził mi się w głowie już dawno. Od założenia mojego kanału na YT – Tek Neek – zawsze chciałem zrobić coś większego niż 3-4 minutowe filmiki. Gdy Daniel zajął wysokie miejsce film przekształcił się w coś znacznie większego. Przez to nie jest to już film tylko dla freestylerów, lecz osób nie zajmujących się tym na co dzień.2016-08-13 (2)

BF : Jak długo nagrywaliście film?

TN : Dokument rozgrywa się od czerwca do października 2012 roku, lecz ujęcia nie były kręcone codziennie. Odwiedziłem Dana w Dublinie, gdzie kręciliśmy ujęcia przez tydzień, następnie SuperBall gdzie filmowaliśmy również przez tydzień i Lecee – również tydzień. Myślę, że zajęło nam to około 3 tygodni.


Dziękuje Svenowi Fielitz i Thomasowi Vandendriessche za udzielenie wywiadu !

Pierwszy meeting – Lublin

Mój pierwszy meeting, na którym miałem okazję być odbył się 31 lipca na Muszli w Lublinie.  O wszystkim powiedział mi Dawid (Lipa), z którym kilka tygodni temu przeprowadziłem wywiad. Na wstępie dodam, że nie byłem do końca przekonany czy warto pokonać prawie 100 km aby spotkać się z innymi freestylerami, ale teraz wiem, że byłem w błędzie. Sama jazda samochodem z kumplami trwała prawie 2 godziny. Gdy dotarliśmy, byliśmy jednymi z pierwszych grających. Z czasem scena stawała się coraz bardziej zaludniona – było nas prawie 20 osób ! Pogoda dopisywała aż za bardzo – słońce, upał, lecz po godzinie było już trochę chłodniej. Pochwale się, że tam pobiłem mój rekord ATW pod rząd – 3 😀 Wiem, nie jest to wiele, lecz od czegoś trzeba zacząć. Po prawie 3 godzinach gry uznaliśmy, że najwyższy czas wracać do domu.

Jeżeli macie możliwość pograć z takimi zapaleńcami jak sami jesteście lub bardziej zachęcam Was do tego ! Kilka godzin gry dają naprawdę mega motywację i chęć nauczenia się coraz to trudniejszych tricków. Sam po sobie widzę, że poznanie garstki osób o podobnym zainteresowaniu daje olbrzymią satysfakcję w porównaniu do grania samemu na podwórku. Jeżeli macie ogarnięte podstawy lub nawet nie, a interesuje Was to, serdecznie zapraszam na takie spotkania (o niektórych będziecie poinformowani na blogu wkrótce).  ✌️?⚽️


13669498_1143047895754815_2346548742134099658_o

#Do Obejrzenia Week 2

Dziś szczególnym filmem do polecenia będzie wideo z przed 2 lat zrobione przez Brzezika. Jest to autentyczna historia Michała, która przydarzyła mu się kilka lat temu. Miał poważną kontuzję – uszkodzoną torebkę stawową w biodrze. Lekarz nie dawał mu 100% pewności, że wróci do tego sportu. Jednak on nie poddał się i…  Zapraszam do obejrzenia !


Jeżeli macie swoje filmiki z treningów i chcielibyście się podzielić ze mną nimi zapraszam TUTAJ lub do wysyłania na befreestyler13@gmail.com

LIPATW – wywiad z Dawidem „Lipą” Lipskim

W środę na Freestival Football w Żerkowie Dawid Lipski szerzej znany jako Lipa po wielomiesięcznych staraniach jako pierwszy na świecie opanował nowy trick – Lipa Around the World.

Przeprowadziłem rozmowę z Dawidem na temat swojego pierwszego tricku. Zapraszam !

 


P : Jak wpadłeś na pomysł wykonania Lipa Around the World?

L : Jeśli chodzi o pomysł, zaczęło się w tamtym roku. Jakoś we wrześniu w głowie zrodził mi się pomysł na tą trójkę, ale na początku nie sądziłem, że to możliwe. Próbowałem go sobie bez butów for fun, ale było mega ciężko. Pojechałem na LFN 2016, tam udało mi się podbić Akim tricka i potem nie wiem jakim cudem zrobiłem to samo tylko z ostatnim kółkiem w out w przód! Mega się podjarałem i próbowałem dalej, miałem parę naprawdę fajnych prób, ale nie udało się.

W lutym harciłem ten trick naprawdę długo. Po Lubaszu ćwiczyłem ten trick w butach i w marcu udało mi się zrobić po raz pierwszy w przód, następnie postanowiłem sobie, że to zrobię. Doszedłem do takiego momentu, że w kwietniu miałem ten trick  3 razy do kapki, jedna kapka dzieliła mnie od spełnienia się we freestylu. Potem był mega przestój… Od tamtego momentu zrobiłem ten trick tylko raz w przód… Do przedwczoraj. Kupiłem nową piłkę, grałem w kółku z Putko, Makim, Zaworskim, Cisem – była niezła forma. Spróbowałem go zrobić i za pierwszym razem po mega długiej przerwie wykonałem go w przód. Zapytałem czy ktoś ma kamerę – Brzezik poszedł po nią, wrócił, ustawił, a ja zrobiłem swój trick za pierwszą próbą i czułem się najszczęśliwszy na świecie.

1498763_820874454646204_1582794746550273972_o

P : Jaka była reakcja tych, którzy byli wtedy przy Tobie?

L : Jeśli chodzi o znajomych to najpierw rzucił się na mnie Brzezik , potem podeszli do mnie wszyscy, gratulowali mi, oglądali na kamerze. Następnego dnia dostałem pochwały od ludzi którzy przyjechali, zwłaszcza chodzi tu o Mikołaja i Lotara. Od takich osób dostać gratulację i usłyszeć, że to coś niesamowicie trudnego to naprawdę ogromnie motywująca sprawa.

P : Czy miałeś jakieś chwile zawachania przy nauce tricku?

L : Miałem chwile zawahania. Właśnie po tych próbach w kwietniu byłem po prostu załamany, bałem się, że ktoś na dniach wrzuci zrobiony trick, który harciłem tyle czasu, ale na szczęście Żerków dał mi mega kopa i udało mi się.

Jestem tak szczęśliwy, że tego nie da się opisać słowami. Zapisałem się w historii, zostawiłem coś po sobie, o tym marzyłem i teraz śmiało mogę powiedzieć, że warto było trenować praktycznie same PATW’y od 2013 roku, bo nie oszukujmy się, w porównaniu do PATW’a, inne rzeczy mam na o wiele niższym poziomie, ale nie żałuję, teraz mogę się skupić na spokojnych treningach dwójek i innych rzeczy.

10417770_800626750004308_4154672572299371778_n

P : Czy myślałeś kiedyś o tym, że w przyszłości zostaniesz twórcą jednego z trudniejszych tricków?

L : Odkąd zacząłem trenować freestyle to w przyszłości marzyłem o tym, aby mieć swój trick, ale nie byle jaki. Zawsze chciałem, żeby był on po prostu czysto lowerowo hardcorowy. Jakbym został jakimś mistrzem świata w „sick 3” to za 20 lat nikt by tego nie pamiętał, a tak już zawsze będę miał swoją małą cząstkę w tym pięknym sporcie. I to mnie mega motywowało, żeby grać outy. Gdybym grał rzeczy do środka to biorąc pod uwagę obecny poziom na świecie jest to sprawa prawie niemożliwa zrobić coś nowego na takim poziomie.

P : Dziękuję za rozmowę !

L : Ja również !


Dzięki za przeczytanie do końca 🙂

#Do obejrzenia – Week 1

#Do obejrzenia to seria w której będę dodawał 3  lub 4 inspirujące, ciekawe filmiki w pełni poświęcone freestyle football w każdy wtorek. Może zachęcą Was bardziej do doskonalenia swoich umiejętności. Na ten czas nie będą to moje treningi, ale może kiedyś 🙂 Zapraszam ! 

Ps: Jeżeli masz wideo ze swoich treningów i chcesz podzielić się nim wyślij mi je TUTAJ.