russia wpsc9

 Zawody sportowe cieszą się ogromnym zainteresowaniem nie tylko przez zawodników, ale też przez widownie. Odbywają się nie tylko w jednym miejscu (Lubasz Freestyle Night), lecz także poprzez wszystkim nam znany internet. Jednymi z zawodów są Winter Professional Sitting Cup (w skrócie WPSC). Jest to już 9 edycja powstałego w Rosji turnieju internetowego gdzie poprzez wysyłanie swoich akcji w stylu sit down freestylerzy są oceniani przez sędziów. Jest to kilka etapów – eliminacje, faza grupowa, top 9 i finał. W tym roku w finale znalazł się Michał Nowacki – 1/2 FreestyleBros! Michalix pokazał co umie i nadal nie jest to wszystko co chce nam pokazać! Przeczytaj rozmowę z nim aby dowiedzieć się nieco więcej na temat zawodów!


Co czułeś po tym, jak sędziowie ogłosili Cię finalistą?

Siedziałem wtedy w pociągu do Poznania, wracałem na weekend do domu. Zbierałem się do wyjścia, bagaż pod ręką, było widać już poszczególne perony a tu...informacja. Od Facebooka. Baruzdin Zhenya oznaczył mnie w poście. W tym momencie właściwie już wiedziałem co to oznacza bo od rana czekałem na werdykty sędziów. Cieszę się, że w przedziale była poza mną tylko jedna osoba bo zacząłem się śmieć ze szczęścia z trudem tłumiąc te...dziwne dźwięki. Napisałem do dziewczyny, że się udało. Na parkingu czekała na mnie mama z siostrą więc też bardzo ucieszyły się z nowiny. Mama jest bardzo w temacie więc gratulowała mi pół dnia 😀 Wszystkie 3 Panie kocham i pozdrawiam.

Czy zdradzisz co szykujesz na finał?

Co szykuję na finał…mam rozpiskę w notatniku na laptopie. Kiedy coś wpada mi do głowy próbuję to zapisać w najprostszy sposób jaki przychodzi mi do głowy. Działa to bardziej na zasadzie haseł. Mówiąc krótko – nawet gdybym ją komuś pokazał trudno byłoby się zorientować o co tak naprawdę chodzi – to pozostaje w mojej głowie. Jedyne co mogę powiedzieć…chociaż kto wie czy to już nie nazbyt wiele – postaram się podbić nowy trick. Jeden z trudniejszych jakie wykonano w tym stylu. Mam na to dwa tygodnie.

Skąd pomysł wzięcia udziału w tym konkursie?

Pomysł na wzięcie udziału zrodził się ponad rok temu, przed startem ósmej edycji. Już wtedy miałem w planach wziąć udział, nagrałem nawet parę akcji jednak słaba jakoś sprzętu którym w tamtym momencie dysponowałem zniechęciła mnie do wysłania materiału. A powody będąc w pełni szczerym są różne. Pierwszy czyli najbardziej oczywisty – z pasji do trenowania tego stylu. Drugi to chęć sprawdzenia się i zobaczenia na ile mnie stać w starciu z resztą świata. Są też banały typu – dostać dyplom i powiesić na ścianie 😀

Mogę tu jeszcze dodać, że jestem naprawdę zafiksowany na punkcie WPSC. Prześledziłem może koło 100 filmów z tych zawodów. Niektóre znam na pamięć. Samo ich oglądanie sprawia mi czystą przyjemność. Sit down to styl najmniej wyeksplorowany ze wszystkich ???? Nadal jest mnóstwo do wymyślenia. Możemy korzystać z “uppera w sd”, piszczeli, łydek, możemy odbijać piłkę leżąc, używać kolan, tworzyć kombinacje w pozycji kucającej, toczyć piłkę po ziemi – żaden inny styl nie oferuje tak wiele.

Czy spodziewałeś się aż takiego sukcesu?

Teraz powinno się pojawić pytanie co traktujemy jako sukces – mógłbym filozofować ale nie o to tutaj chodzi. Więc inaczej to rozłożę…Cieszy mnie bardzo możliwość wzięcia udziału w finale. To było moje małe marzenie i jeszcze 3 miesiące temu wziąłbym taki rezultat w ciemno. Naturalnym jednak jest, że apetyt rośnie w miarę jedzenia bla bla – już dwa tygodnie miałem na przetrawienie tego osiągnięcia i wiem, że to nie jest jeszcze koniec. Na podsumowanie przyjdzie czas po turnieju, ale nie przesadzałbym. Spodziewałem się, że jestem w stanie zrobić bardzo wiele. Ludzie byli zaskoczeni co mnie…dziwi…i nie dziwi jednocześnie. Już wyjaśniam – byłem świadomy tego co potrafię i że jestem w stanie zrobić wiele, powalczyć śmiało o top8. Jednak w erze instagramów, facebooków, youtuba...ludzie spamują swoimi klipami – ja tego nie robię. Na zawodach zazwyczaj ze względu na różne czynniki jestem w stanie pokazać często…30% tego co potrafię? Dlatego tutaj rozumiem zdziwienie.

Jednym z najczęstszych komentarzy było “nie spodziewałem się”, “zaskoczenie”. A ja nadal wiem, że to mało. Muszę nadmienić, że okres trwania tego turnieju jest ogromnie trudny ze względu na studia. Walczyłem z czasem. Akcje do filmu na etap TOP9 uzbierałem grając przez kilka godzin dziennie w ostatnie dni bo przez cały luty walczyłem z egzaminami. Nie lepiej było z fazą grupową kiedy akcje skompletowałem ostatniego dnia, a cały film montowałem w pośpiechu poza domem. Tak więc byłem świadomy tego, że mogę zajść daleko chociaż jak mówię – finału bym się nie spodziewał. To był mój “cichy cel” o którym lepiej głośno nie mówić. Teraz mam ponad dwa tygodnie. Zobaczę czy uda mi się zrealizować wszystkie pomysły. Może się równie dobrze okazać, że źle mierzę siły na zamiary…ale to wyjdzie w praniu. Teraz jest motywacja i kończenie zbierania pomysłów.

Co myślisz o takich konkursach?

Takie turnieje czyli WPSC, WPUC, PIFL oraz PACT to genialna okazja do nabywania doświadczenia i robienia postępów w danym stylu. Co więcej – nikt nam nie mówi co mamy grać. Na zawodach przykładowo utarło się, że należy zagrać 3 style – upper, air oraz sd (teraz powoli się od tego odchodzi). Tutaj mamy wybór. Kochasz styl upper? Napisz swoją historię w WPUC, tak jak robi to od lat Bengau. Masz zamiłowanie do stylu sit down? Walcz o miano legendy jak Baruzdin. Albo zwyczajnie weź udział dla progresu, dobrej zabawy i wypchania wolnego czasu. Droga wolna, opcji multum, doświadczenie bezcenne, koniec paplaniny 🙂

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: