bez-nazwy-2

Zapraszam do dalszej części wywiadu z Brzezikiem!


Które zawody zapadły Ci w pamięci?

Zazwyczaj kończyłem zawody na eliminacjach, czasem udawało się wyjść dalej i wygrać battle, ale nic więcej. Najbardziej przełomowymi według mnie były zawody Battle of Poland 2014. Wtedy udało mi się przejść eliminacje na 4 miejscu co było dla mnie ogromnym sukcesem. W ćwierćfinale grałem z Dawidem Ziomalem, czyli z zawodnikiem z górnej półki lecz czułem się bardzo pewnie. Wydaje mi się, że w tym pojedynku miałem tylko jeden drop i udało mi się nawiązać walkę. Poczułem wtedy, że skończyłem pewien etap i stać mnie na więcej!

Wtedy też wystąpiliśmy w Team Battle razem z Michalixem i Staniem. Decyzje podjęliśmy totalnie spontanicznie tak jak i kombinacje na występy. Nazwaliśmy się wtedy Swag Team. Między przerwami ustalaliśmy kombinacje kto co wykona. Okazało się, że doszliśmy do finału czego kompletnie się nie spodziewaliśmy. W pojedynku o 1 miejsce mieliśmy grać przeciwko Ziomalowi, Mikołajowi i Zeganowi. Pamiętam, że przyłożyliśmy się do przygotowań do finału – wspominam czasem jak z Michalixem próbowaliśmy zrobić jakieś przejście, wychodziło nam dobrze do czasu gdy Michalix walnął mnie piętą w oko i na zawodach byłem z wielkim limem 😀 Wygraliśmy finał i zajęliśmy 1 miejsce! Było to dla nas wielkie osiągnięcie.

Jakich trików kombinacji uczysz się teraz?

Specjalnie na jeden filmik miałem przygotowane akcje TATWowe i AHTATWowe(czyli jak zwykle). Po tym wszystkim jednak stwierdziłem, że warto wrócić do podstaw, odpuścić hardcory, kończenie komb cross-AHTATW czy TATW nt. Próbuję teraz grać AMATWy, Abbasy, AHMATWy, Cross-AHMATW i dużo hopów.

Przejdziemy do FreestyleBros – trudno było wprowadzić nowy projekt do realizacji?

Było to coś nowego dla nas obojga. Kompletnie nie wiedzieliśmy jak się za to zabrać, jaki będzie odbiór. Wtedy trenowaliśmy 4 lata czyli mało aby uczyć innych freestylu. Myśleliśmy, że spotkamy się z falą hejtów. W niektórych momentach trudno było dogadać się nam nawzajem.

Trudno jest dodawać filmiki regularnie tym bardziej, że teraz studia się zaczęły. Jest wiele komentarzy typu “Kiedy Progresuj z Nami?” “Kiedy dodacie nowy poradnik?”. Wiesz co jest najtrudniejsze? Najtrudniejsze jest zachować cierpliwość w tym wszystkim – wiesz, że dla Ciebie wszystko jest oczywiste, ale dla widzów jest to coś nowego i musisz wtedy na spokojnie to wszystko tłumaczyć. Zauważyłem, że wiele osób myśli, że jak obejrzy poradnik po 2 dniach będzie go umieć, dla nich nie ma takiego czegoś jak ciężki trening. To jest jeden aspekt do uświadomienia. Drugim jest to, że freestyle to nie jest piłka nożna. To jest coś cholernie trudnego do uświadomienia.

I to będzie dobre pytanie – co myślisz o porównywaniu piłki nożnej do freestylu?

Jest to najcięższy temat i dużo mógłbym tu gadać. Jeżeli ktoś zajmuje się czymś przez większą część życia, a ktoś nazwie to piłką nożną to jest to dla mnie nieszanowanie sportu który uprawiam. Nie mam nic do tych, co stosują takie porównanie, lecz denerwują mnie ludzie którzy próbują promować swój freestyle przez piłkę nożną. Wiele osób nawet w telewizji nazywa to trikami piłkarskimi. FreestyleBros powstało właśnie po to aby promować czysty freestyle i to dla tego ogląda nas około 4000 widzów bo mówimy tylko i wyłącznie o freestyle i nie wspominamy nic o piłce nożnej. Dzieciaki lecą na Messiego, Ronaldo i porównują ich do freestylerów dlatego to ludzie promujący freestyle poprzez piłkę nożną mają więcej widzów. Dziwne są pokazy piłkarzy w getrach i korkach odbijających piłkę i robiących to na pokaz.

Dla każdego freestylera takie porównanie to wielka krzywda i urażenie jego ciężkiej pracy. Oderwijmy się od tej piłki nożnej. To w dużej mierze zależy od nas! Jakiś laik, który kompletnie nie zna naszego sportu patrzący na finały Superball’a może pomyśleć: „hmmm no to chyba rzeczywiście jest coś innego niż piłka nożna” Tylko czemu tego nikt nie promuje? Razem z Norwegami jesteśmy potęgą światową! W Polsce nikt o tym nie wie! Nasi mistrzowie są niedoceniani! A „freestyle” piłkarzyków-gwiazdeczek jest tak żałosny, że aż mi smutno kiedy widzę ludzi tym się jarających… Poczatkujący YLYF opanuje to wszystko w miesiąc co wyprawia z piłką Neymar, Ronaldo i inni… Oglądałem finały Red Bulla… Za każdym razem jestem wbity w fotel, kiedy widzę piłkarza wśród sędziów takich jak: Tobias, Kevin, Sean, Pedro i Lucaso…Wziąć Nevilla jako sędziego… Dramat! Oglądałem na streamie finały z lokatorami ze szkoły filmowej, którzy za nic w świecie nie znają się na freestylu. Na bieżąco komentowali co widzieli. Według nich salto Charly’ego i kręcenie piłki na palcu przez McPro było najbardziej spektakularne, a każde combo airowe według nich było niemal identyczne. “On gra ciągle to samo.” I tak widziałem Nevilla zasiadajacego wśród sędziów. On nie miał pojęcia na co patrzył! A większość pojedynków kończyła się jednym decydującym głosem m.in. od naszego kochanego piłkarza. Podsumowując sport freestylowy to SPORT FREESTYLOWY! Piłkarz nie będzie freestylerem ani freestyler nie będzie piłkarzem. Trzeba coś z tym zrobić, bo to idzie w złą stronę. Ta cała dziwna mania i jaranie się osobami, które kaleczą freestyle. Trochę surowe… Ale w 100% szczere moje zdanie.

Macie jakieś plany dalszego rozwoju kanału FreestyleBros?

Planujemy w przyszłości rozwinąć kanał na arenie międzynarodowej i robić filmy z angielskimi napisami co okazało się trudne, lecz teraz studia trochę krzyżują nam plany. Mamy zamiar wprowadzić też jedną ciekawą serię, ale o niej dowiecie się już niebawem! Planujemy też zorganizować obóz letni pod szyldem FreestyleBros z warsztatami.

Jaki jest twój rekord kapek???

Jak Chuck Norris – wszystkie 🙂

Czy miałeś kiedykolwiek sytuację w której ktoś nie dawał Ci grać lub wyzywał Cię podczas gry?

Tak miałem. U mnie w Legnicy na orliku jest taka zasada jak po 20 nikt nie gra to zamykają orlik. Wtedy to byłem tylko ja na boisku i tylko dla mnie to światło się świeciło. Podczas grania w SD gość który pilnuje boiska zgasił światło. Zapytałem się dlaczego, on odpowiedział, że nic nie gram. Pokazywałem mu że przecież odbijam, a on że “takie granie to tylko dla leniów“.

Pamiętam też jak z Michalixem poszliśmy do Żabki i mieliśmy piłkę w ręku więc zaczęliśmy sobie ją podawać i odbijać. Nagle jakiś paker przyczepił się do nas, że sklep to nie boisko i kopnął nam piłkę prosto w półkę która się rozwaliła 😀

O i jeszcze jedno. Miałem w gimnazjum pozwolenie na grę na korytarzu jak sala była zajęta. Pewnego razu jak grałem podeszła do mnie sprzątaczka i zabrała mi piłkę mówiąc- ,,To nie jest miejsce do gry w piłkę, widzę jak odbijasz o ścianę!”. Ja tłumaczyłem, że ten sport nie polega na kopaniu w ścianę tylko na odbijaniu piłki. Piłkę oczywiście odzyskałem potem po wizycie u dyrektora, ponieważ według niej była to własność szkoły i szanowna pani oddała ją do magazynku szkolnego.


Bardzo dziękuję Michałowi za wywiad i poświęcony czas i Wam za przeczytanie tego!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: