Make Freestyle ⚽

Sztuczki z piłką dla każdego!

zawody
Informacje Informacje Moje przemyślenia

Jak zachęciłbym samego siebie na uczestnictwo w zawodach?

wywiad-tvn-mam-talent-zawodach

Myślisz – listopad, mówisz – zawody!

Listopad to dla nas – freestylerów, miesiąc w którym wreszcie będziemy mogli spotkać się, pograć razem i pogadać. A dlaczegóż to? Jeżeli jeszcze nie wiesz to powiem Ci jedno słowo – zawody. W tym miesiącu organizowane są 2 duże turnieje – jednym z nich jest turniej w Olkuszu.

Już za niecałe 2 tygodnie odbędą się mistrzostwa Polski w naszym kochanym sporcie jakim jest freestyle football. Najlepsi zawodnicy zmierzą się o miano mistrza kraju, które w ubiegłym roku zdobył Szymo. Kategorie przedstawiają się następująco:

1. Battle – kategoria główna dla zawodników powyżej 18 roku życia.
2. Battle U18 – kategoria dla zawodników do 18 roku życia.
3. Battle – główna kategoria dla Pań.

Więcej znajdziecie TUTAJ!


Drugim z nich jest Błaszki Freestyle Cup, który w tym roku zapowiada się fenomenalnie!

Kategorie:

– Battle Open
– Battle U18 (wszyscy poniżej 19 lat)
– Challenge
– Panna
– Rutyny

Zapisy na grupie na FB!


Zastanawiasz się pewnie jaki jest sens tego wpisu? Już mówię!

Chcę zachęcić Cię do uczestnictwa na jednym z tych turniejów.

superball-freestyle-football-zawodach

Pierwsze zawody – mega motywacja

Ostatnio wzięło mnie na wspominki i przypominałem sobie moje pierwsze zawody na których byłem – odbywały się w Lubaszu tego roku. ,,Lubasz Freestyle Night!” – słyszałem słowa prowadzącego wchodząc na już legendarną salę, gdzie odbywają się właśnie te zawody. Pierwszy raz w życiu widziałem tylu pasjonatów zebranych w jednym miejscu. Coś niesamowitego! Jeżeli byłeś tam lub na innych zawodach to wiesz o czym mówię!

Wróćmy do Lubasza. Robiąc pierwsze kroki na sali było czuć w powietrzu pasję, którą wypełnieni są wszyscy freestylerzy. Na twarzach było widać jednocześnie pełne skupienie, jak i radość z tego, że mogą być w tym konkretnym miejscu i robić to co kochają. Zazwyczaj trenuję sam albo z bratem, jednak wtedy na sali było kilkadziesiąt osób z taką samą zajawką jak ja. Tego nie da się przekazać słowami – trzeba to poczuć. Do każdego możesz podejść, poznać go, porozmawiać i pograć z nim – to nazywa się piękno freestyle’u.

Może teraz przed monitorem lub przed ekranem telefonu nie wyciągasz nic z moich słów, masz swoje odmienne zdanie, albo wręcz przeciwnie – odliczasz już dni do 17 listopada i z niecierpliwością czekasz na pierwsze ,,siemano mordo” od znajomego, którego znasz z akcji z Instagrama i kilkunastu wiadomości wymienionych kilka dni tuż przed zawodami.

A tak swoją drogą opowiem Wam jak poznałem się z moim dobrym kumplem – Bartkiem Żmijewskim – pamiętasz Żmija? Już przed LFN pisałem z nim dosyć często i nie mogliśmy doczekać się kiedy wreszcie się spotkamy. Nadszedł dzień kiedy Lubasz ze zwykłego miasteczka zmienił się w stolicę freestyle’u. Pamiętam jak wszedłem do pomieszczenia gdzie rozdawane było śniadanie – wziąłem sobie jednocześnie widząc już kilku ,,znajomych” z Facebooka, usiadłem w pierwszym lepszym miejscu i zacząłem jeść bułkę z szynką popijając herbatą. Byłem bardzo głodny po kilku godzinach jazdy. W pewnym momencie usiadł ktoś obok mnie.

– Siema.

– Siema.

Zacząłem jeść dalej.

– W czym startujesz? – spytałem się ,,nieznajomego”.

– W battlach.

– A z kim grasz?

Jegomość włączył post na Facebooku, gdzie były wypisane wszystkie grupy, prezentujące kto z kim gra.

Pokazał swoją grupę, nie wymieniając siebie.

Ja pokazując mu Messengera i wskazując na jego zdjęcie powiedziałem – Aaaa to ty!

I tak się poznaliśmy! 😀


Życzę Wam podobnie śmiesznych sytuacji na turniejach jak ta opisana powyżej! Jeżeli freestyle football sprawia Ci przyjemność to koniecznie, ale to koniecznie MUSISZ wziąć udział w jednym z tych turniejów. Jeśli jeszcze nie czujesz się na siłach to już w lutym odbędzie się następna edycja LFN – zachęcam Cię z całego serca do tego. Możesz być nie przygotowany ze względu na brak pieniędzy na podróż i tym podobne, ale nie ma czegoś takiego, że jesteś zbyt słaby na zawody – myślisz, że za słabo grasz, wymyślasz jakieś historyjki.

Tak wyglądało moje wejście na LFN:

Nie jest znakomite, prawda? Jest wręcz fatalne jak dla mnie patrząc na to, co teraz robię. Pokazałem to, co wtedy umiałem. Nikt się ze mnie nie śmiał, ani nie nabijał. Każdy freestyler był na takim poziomie i wie, jak szczególnie w tym okresie ważne jest wsparcie. Od każdego freestylera możecie otrzymać pomoc – nie ważne czy gra rok, czy 10. I z tą myślą Was zostawiam! Widzimy się w Błaszkach!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *